Zapraszam

niedziela, 31 sierpnia 2014

O wszystkim i o niczym

Macie też tak nie raz, że wydaje Was się, że nic się u Was nie dzieje,
chociaż jednocześnie dzieje się bardzo dużo? Ale to zagmatwane, wiem :)
Ostatnio ta doba strasznie mi się skróciła, co z tego, że wstanę wcześnie rano,
skoro jeszcze nawet nie zdążę się dobrze "zakręcić" a już jest wieczór.
A do tego dni ostatnio są już coraz to krótsze i chłodniejsze...

Staram się mimo to zawsze zaglądać na Wasze blogi co tam tworzycie.
Nie zawsze mam czas na pisanie komentarzy, ale czytam na pewno :)
W tym miejscu chcę Wam wszystkim ogromnie podziękować, że  do mnie zaglądacie.
Za te Wasze wszystkie jakże cudowne i miłe komentarze.
I za to, że dopisujecie się jako obserwatorzy mojego bloga.
Nawet nie wiecie ile mi to zawsze sprawia radości.. Dziękuję.

Jak wiecie brałam udział w Wyzwaniach siódemkowych u Danusi.
Wyzwania niestety już się skończyły, a szkoda, bo to była dla mnie świetna zabawa.
Myślę, że nie tylko dla mnie. Fajnie było tak główkować nad zadanym tematem.
A potem podziwiać u każdej osóbki ciężkie efekty naszej pracy. 
Dziewczyny tworzyły fantastyczne rzeczy, nie raz mi mowę odebrało.
Gratuluję wszystkim wygranym, które zajęły miejsce na podium.
A także wszystkim pozostałym, bo to co tworzył zasługuje na pełen podziw.
A Tobie Danusiu należą się szczególne podziękowania, za zorganizowanie
tak fantastycznej zabawy. Dobrze, że są "Cykliczne kolorki", bo co by człowiek robił :)

Ja na podium nie stanęła, ale nie szkodzi, grunt to świetna zabawa.
Samo wymyślanie i tworzenie jest już dla mnie samej super nagrodą.
Ale jako, że nie opuściłam ani jednego wyzwania Danusia przyznała mi również banerek
Kochana dzięki Ci ogromne!


Kolejna sprawa o której chcę wspomnieć to gazetka Twórcze Inspiracje


Większość nas, osób biorących udział w konkursie na
Najbardziej twórczo zakręcony blog, otrzymałą od firmy Coricamo takie właśnie gazetki.
To już jest drugi zeszyt jaki otrzymałam i za który serdecznie Im dziękuję.
Bardzo fajne i przydatne gazetki dla wszystkich osób zajmujących się rękodziełem.
Każdy tam może znaleźć coś dla siebie, a to dlatego, że w gazetce są przedstawione
rzeczy z różnych technik między innymi trochę o szyciu


Trochę o hafcie, o szydełku, quillingu i inne


Gorąco wszystkim polecam kupno takiej gazetki, jeżeli ktoś jeszcze nie ma!
A gdyby ktoś był chętny to w dniach 16-19 październik tego roku
W Ustroniu odbędzie się V ogólnopolski zjazd twórczo zakręconych

Jeszcze przez kilka dni będzie mnie mało na blogu.
Za kilka dni przywożę do siebie moich kochanych Rodziców.
Zawsze staram się przygotować wtedy dla Nich jakieś niespodzianki,
aby ten czas u nas spędzony minął Im wesoło i mieli później fajne wspomnienia.
Jedna niespodzianka zabiera mi najwięcej mojego czasu, ale o tym za jakiś czas...
Poza tym zbiegnie się to jeszcze w czasie z urodzinami mojego Męża, 
tak więc mam jeszcze dużo rzeczy do zrobienia a czasu coraz to mniej.

Mam nadzieję, że mimo to zajrzycie czasem na mój blog, choćby w poniedziałek
na kolejną dawkę humoru, czy w inne dni aby wziąć udział w konkursie foto.
Mam nadzieję, że uda mi się też jeszcze w międzyczasie pokazać coś innego.
 Buziaki wielkie dla Was wszystkich!

środa, 27 sierpnia 2014

Szydełkowy komplecik

Już od dawna chodziło mi głowie zrobienie takiego kompletu.
Taka szydełkowa biżuteria - to był "mój pierwszy raz"
I powiem nie skromnie, że jestem z niego bardzo zadowolona i dumna :)




poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Wesołe poniedziałki - SMACZNEGO

Minął tydzień, ani się człowiek obejrzał i znów kolejny poniedziałek.
Oczywiście, jak co tydzień, należy zacząć go z uśmiechem na twarzy.
Mam nadzieję, że kolejna dawka humoru, jaką dziś przygotowałam, pomoże Wam w tym.
A dziś kochani na tapetę bierzemy jedzenie.


Temat w zasadzie by się wydawał nie ciekawy, bo i z czego tu się śmiać.
Ale jak się okazuje, to i w tej dziedzinie zawsze znajdzie się coś wesołego :)
 A oto co dzisiaj mamy w menu:


Na początek może trochę o kulturze jedzenia:

Mały Jasio podczas jedzenia próbuje coś powiedzieć mamie.
Na co matka - Jasiu, nie mówi się przy jedzeniu, powiesz jak zjesz.
Jasiu skończył jeść, a mama pyta - I co chciałeś mi powiedzieć?
Że zostawiłaś włączone żelazko, na tatusia koszuli.

--------------------

2 muchy jedzą kupę
Jedna puściła bąka,a na to druga:
No wiesz tak przy jedzeniu?

--------------------

Facet w restauracji zamówił obiad.
Przy pierwszym daniu strasznie chlipał a przy drugim  bekał.
Gdy przyszedł czas płacenia rachunku kelner mówi:
1zł za pierwsze danie + 50gr za chlipanie;
2zł za drugie danie + 50gr za bekanie, razem 4 zł
Facet daje 5zł i mówi: A za resztę jeszcze sobie popierdzę


Skoro już wiem co nam wolno a czego nie powinniśmy robić przy jedzeniu.
To pora przejść do potraw bardziej konkretnych:


- Czy zjadłeś dzisiaj rosół?
- Tak, zjadłem.
- Z apetytem?
- Nie, z makaronem.

-------------------

W restauracji mężczyzna zamawia  danie o egzotycznej nazwie „Argadon de markiz alojet”
Kelner przynosi danie do stołu. Kobieta zaczyna jeść i pyta kelnera:
- Znakomite, ale można wiedzieć z czego jest to danie?
- Jakby to wytłumaczyć... Wie pani co to jest krowa?
- Oczywiście, że wiem!
- I pewnie wie pani co to jest byk?
- No tak, wiem.
- To pani teraz właśnie je tę różnicę.

--------------------

I jeszcze taki dowcip o sadzeniu ziemniaków:

Mieszkający od lat w Stanach stary Arab ma 5 hektarowe pole ziemniaków.
Nadszedł czas sadzenia, ale jego jedyny syn został aresztowany jako terrorysta.
Załamany Arab wysyła telegram do syna do więzienia:
"Drogi Abdulu, Tu pisze twój ojciec Muhammad. Jak co roku przyszedł czas sadzenia ziemniaków,
ale ja już jestem po prostu za stary żeby przekopać pole i pozasadzać sadzonki.
Wiem że jakbyś tu był byś mi pomógł. Kochający cie ojciec Muhammad."
Po kilku godzinach przychodzi telegram z więzienia:
"Tato nie kop nigdzie na polu tam schowałem cały trotyl, wirówkę do reaktora
oraz butle z gazem i bakteriami!"
Pięć minut po telegramie przyjeżdża 300 osobowa ekipa z FBI z psami, koparkami i łopatami.
Przeszukiwali i przekopywali całe pole przez dwa tygodnie nic nie znaleźli więc przeprosili i odjechali.
Na następny dzień przychodzi telegram:
"Drogi Ojcze, Tu pisze kochający cię syn Abdul. Pole przekopane, możesz sadzić sadzonki.
Zważywszy zaistniałe trudne okoliczności więcej zrobić nie mogłem, Kochający cię syn Abdul."



Oczywiście nie może też zabraknąć dobrego przepisu:

Przepis na kurczaka w winie

Kurczaka bardzo starannie umytego układamy na dnie naczynia, najlepiej szklanego.
Dodajemy goździki, cynamon, skrapiamy cytryną. Tak przygotowanego kurczaka zalewamy
szklanką wina białego, szklanką wina czerwonego, dodając 100 ml ginu, 100 ml koniaku,
200 ml smirnoffa i 50 ml białego rumu i obowiązkowo 150 ml tequili.
Potrawy nie musimy nawet poddawać obróbce cieplnej. Kurczaka wywalamy bo jest zbędny
Natomiast... Sos! Sos jest...paluszki lizać!

Ps. Kurczak musi być martwy bo inaczej bydle sos wychleje!



No i pamiętajmy o zdrowej żywności czyli owocach i warzywach:


- Dlaczego pijesz tak dużo wody?
- Bo właśnie zjadłem jabłko.
- A co to ma do rzeczy?
- Zapomniałem je umyć!

--------------------

Małpa pyta małpę:
- Co jesz?
- Banana.
- Czego taki brązowy?
- Bo jem go drugi raz.


--------------------

Klient pyta ekspedientki w zieleniaku:
- Czy jest piorek?
Ekspedientka:
- Chyba szczy…?
- To ja poczekam....





 Ale i na coś słodkiego trzeba sobie czasem pozwolić :)

Dwie czekolady leżą na stole.
Która z nich jest męska?
Ta z orzeszkami.

Ale kobitki uwaga!


Przychodzi grubsza kobieta do apteki:
- Macie jakiś naprawdę skuteczny środek na odchudzanie?
- Tak, plastry - są bardzo skuteczne.
- A gdzie się je przykleja?
- Na usta.



Trzej ludożercy umówili się w sobotę na grilla. Dwaj już rozpalają ogień.
Pierwszy piecze smakowite kobiece udko.
Drugi przyniósł duże i muskularne męskie ramię z łopatką.
W końcu nadchodzi trzeci kanibal, niesie urnę z prochami.
– Coś Ty przyniósł? A gdzie mięsko? – pytają koledzy.
– Ja mam dietę, dzisiaj tylko „gorący kubek"


 Wszystkie obrazki znalezione w internecie


Pozdrawiam Was gorąco, życzę miłego tygodnia
I do następnego poniedziałku :)

sobota, 23 sierpnia 2014

Zgadnij co to? - czyli zabawa foto cz 3

Pora na trzecią część konkursu fotograficznego.
Coś mi się zdaje, że za łatwe zdjęcia Wam robię :)


Na początek rozwiązanie, co chowało się pod ostatnim zdjęciem
A była to: KORONA


Korona ta znajduje się w moim rodzinnym mieście Piła
W centrum miasta mamy tak zwaną "wyspę" i ona stoi na jej środku.

A teraz już punktacja po dwóch zadaniach.

Punkty
Osoby 1 zdjęcie 2 zdjęcie
6
Misiek77 3 3
6
Anna Iwańska 3 3
3
Marta Borowska 0 3
3
Efka Raj 0 3
3
Dżasti M
3
3
Karteluszki Reni
3
3
Anita M
3
3
Kgosia
3
3
Aisha
3
3
Milka Chmiel 3 0
3
Klaudia Kowalczyk 3 0
2
Anna T 2 0
1
Natalia Stefaniak 1 0
0
Chwilotrwaj 0 0
0
Annette 0 0
0
Agata Fleszar 0 0
0
Świat według Basi 0 0
0
Marysse 0
0
Renata Walczak 0
0
Asia Notal 0
0
Elunia 0
0
Szymka A 0


Zapraszam do dalszej wspólnej zabawy.
Mam nadzieję, że te zera nikogo nie zniechęciły.
Do końca konkursu pojawi się jeszcze trochę zdjęć,
więc punktacja może się jeszcze całkowicie zmienić.
Nowe osoby, gdyby też chciały dołączyć to serdecznie zapraszam!

A teraz już dla Was kolejne zdjęcie. Co to jest?


 Na odpowiedzi czekam do 27 sierpnia.
Jak zawsze zostanie włączone moderowanie komentarzy,
więc Wasze odpowiedzi zobaczycie dopiero 28 sierpnia :)

Dokładniej na temat konkursu możecie poczytać tutaj

MIŁEGO ZGADYWANIA!

piątek, 22 sierpnia 2014

Domek dla pszczółki

Tak sobie pomyślałam, że jak ta moja pszczółka przestanie się już w końcu
na tym igielniku ukrywać, to musi mieć jakiś domek do którego może wrócić.
"Zbudowałam" jej więc porządną chatkę :)


Sam ul zrobiony jest na szydełku a pod spodem - niespodzianka.
Rozmiar idealnie mi pasuje na pudełko od kremu.
Tak więc jest świetnym schowkiem :)

Chociaż teraz jak tak na ten mój ul patrzę,
to wygląda mi on też jak taki namiot cyrkowy :)

środa, 20 sierpnia 2014

Na igielnik usiadła pszczółka

Tylko, że ta pszczółka taka troszkę śmieszna mi wyszła,
dlatego chowa się na tym igielniku jak może :)

Igielnik powstał z pudełeczka jak widać po paście z łososia.
Wystarczyło mu tylko zrobić szydełkowe ubranko,
do środka napchać gąbki, wszystko razem połączyć,
lekko przyozdobić i wuala - igielnik gotowy :)

 

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Wesołe poniedziałki - PRACA I PŁACA

Witam Was w kolejny poniedziałek, większość dziś zaczyna kolejny tydzień pracy.
Pośmiejmy się więc z rzeczy z tym związanych :)


Na początek SZEF- on ma zawsze rację:

1. Szef nie śpi - szef odpoczywa.
2. Szef nie je - szef regeneruje siły.
3. Szef nie pije - szef degustuje.
4. Szef nie flirtuje - szef szkoli personel.
5. Kto przychodzi do szefa ze swoimi przekonaniami - wychodzi z przekonaniami szefa.
6. Kto ma przekonania szefa - robi karierę.
7. Szanuj szefa swego - możesz mieć gorszego.
8. Szef nie wrzeszczy - szef dobitnie wyraża swoje poglądy.
9. Szef nie drapie się w głowę - szef rozważa decyzje.
10. Szef nie zapomina - szef nie zaśmieca pamięci zbędnymi informacjami.
11. Szef nie myli się - szef podejmuje ryzyko.
12. Szef nie krzywi się - szef uśmiecha się bez entuzjazmu.
13. Szef nie jest tchórzem - szef postępuje roztropnie.
14. Szef nie jest nieukiem - szef przedkłada twórczą praktykę nad bezpłodną teorie.
15. Szef nie bierze łapówek - szef przyjmuje dowody wdzięczności.
16. Szef nie lubi plotek - szef uważnie wysłuchuje opinii pracowników.
17. Szef nie ględzi - szef dzieli się swoimi refleksjami.
18. Szef nie kłamie - szef jest dyplomata.
19. Szef nie powoduje wypadków drogowych - szef ma kierowcę.
20. Szef nie jest uparty - szef jest konsekwentny.
21. Szef nie znosi wazeliniarzy - szef premiuje pracowników lojalnych.
22. Szef nie toleruje sitw - szef szanuje zgrane zespoły.
23. Szef nie zdradza swojej żony - szef wyjeżdża w delegacje.
24. Szef się nie spóźnia - szefa zatrzymują ważne sprawy.
25. Jeśli chcesz żyć i pracować w spokoju - nie wyprzedzaj szefa w rozwoju.

 

Szef do pracownika:
- Miarka się przebrała, zwalniam pana!
- Zwalniam? Jestem naprawdę mile zaskoczony szefie,
bo zawsze myślałem, że niewolników się sprzedaje!


A teraz ta przyjemniejsza część czyli WYPŁATA:

Jakie są rodzaje pensji?

Cebula - bierzesz i zaczynasz płakać.
Łajdaczka - przychodzi późno, cierpisz, ale nie możesz bez niej żyć.
Czarny humor - śmiejesz się, żeby nie płakać.
Prezerwatywa - pozbawia cię zarówno inspiracji jak i chęci.
Impotentka - opuszcza cię w momencie gdy najbardziej jej potrzebujesz.
Ateistka - wątpisz w jej istnienie.
Miesiączka - przychodzi co miesiąc i trwa 3 dni.
Burza - nie wiesz kiedy przyjdzie i ile będzie trwała.
Telefon komórkowy - każda następna jest mniejsza.


 A tutaj, gdyby komuś zachciało się podwyżki:

Drogi pracowniku!
Wiem, że chciałbyś otrzymać większą wypłatę. Ale czy Ty nie masz honoru?
Policz sobie dokładnie:
- Rok ma, jak wiadomo 365 dni.
- Codziennie śpisz 8 godzin, czyli łącznie 122 dni.
- Pozostaje zatem 243 dni.
- Poza tym masz codziennie 7 godzin wolnego czasu. To jest dalszych 106 dni.
- Zostaje jeszcze 137 dni.
- Rok ma 52 niedziele, które masz wolne.
- Zostaje tylko 85 dni.
- W sobotę również nie pracujesz. To są dalsze 52 dni.
- Zostają jeszcze 33 dni.
- Poza tym masz przynajmniej 3 tygodnie urlopu.
- Zostaje reszta, czyli 12 dni.
- W roku jest łącznie 11 świąt.
- Zostaje 1 dzień.
Ten dzień, to 1 Maja, który też masz wolny.
Czy w tej sytuacji ciągle uważasz, że należy Ci się podwyżka?


- Co robi Japończyk, gdy chce otrzymać podwyżkę?
- Pracuje jeszcze lepiej niż dotychczas.
- A co robi Polak, gdy chce dostać podwyżkę?
- Strajkuje.



I jeszcze taki mały dowcip na koniec.

Dlaczego zwolniłem moją sekretarkę?

Dwa tygodnie temu były moje czterdzieste urodziny, ale jakby nikt tego nie zauważył.
Miałem nadzieję, że rano po śniadaniu żona złoży mi życzenia, może nawet będzie
miała jakiś prezent... Nie powiedziała nawet "cześć kochanie", nie mówiąc już o życzeniach.
Myślałem, że chociaż dzieci będą pamiętały, ale zjadły śniadanie, nie odzywając się ani słowem.
Kiedy jechałem do pracy, czułem się samotny i niedowartościowany.
Jak tylko wszedłem do biura sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i od razu poczułem się
dużo lepiej - ktoś pamiętał. Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i powiedziała:
"Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny, może zjemy gdzieś razem obiad?".
Zgodziłem się - to była najmilsza rzecz jaką od rana usłyszałem. Poszliśmy do cudownej restauracji,
zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze i wypiliśmy po lampce wina. W drodze powrotnej do biura
sekretarka powiedziała: "Dzisiaj jest taki piękny dzień, czy musimy wracać do biura?"
Właściwie to nie - stwierdziłem. No to chodźmy do mnie - rzekła sekretarka.
U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilkę, a ona zaproponowała
"Czy nie masz nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni przebrać się w coś wygodniejszego?"
Jasne - zgodziłem się bez wahania. Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła... niosąc tort
urodzinowy razem z moją żoną i dziećmi. Wszyscy śpiewali "Sto lat" a ja siedziałem na kanapie...
... w samych skarpetkach...


To by było na tyle, życzę wszystkim przyjemnej pracy i aby do weekendu.

Na koniec jeszcze modlitwa zestresowanego pracownika:

Panie, daj mi siłę, do zaakceptowania rzeczy, których nie mogę zmienić,
odwagę do zmiany rzeczy, których nie mogę zaakceptować,
i mądrość, abym ukrył ciała tych którzy mnie dzisiaj wkurzyli...

I pamiętajcie: Żadna praca nie hańbi, ale każda męczy.

 Wszystkie zdjęcia znalezione są w internecie

sobota, 16 sierpnia 2014

Najładniejsza kartka - MOTYLE

Ale nam się tym razem zrobiło pięknie i kolorowo,
a to wszystko za sprawą Waszych cudnych kartek z motylami.
Wszystkie kartki były piękne i ciężko zawsze wybrać tą jedną najładniejszą.
Ale udało się a karteczką, która zwyciężyła jest kartka Eluni II


Przepiękna kartka, gorąco Ci Eluniu gratuluję!
Do Ciebie więc poleci drobny motylkowy upominek :)

Mój mąż już dokonał kolejnego losowania, więc pora przedstawić listę
kto do kogo wysyła kartkę, a przedstawia się ona następująco:

Milka Chmiel do Jadwigi Kluczyńskiej
Jadwiga Kluczyńska do Marty Myszkusi
Marta Myszkusia do Eluni I
Elunia I do Reni
Renia do Marty Borowskiej
Marta Borowska do Agnieszki Ostrowskiej
Agnieszka Ostrowska do Majeczki
Majeczka do Czarnej damy
Czarna dama do Chwilotrwaj
Chwilotrwaj do Misiek77
Misiek77 do Annette
Annette do Niezwykłego zakątka
Niezwykły zakątek do Anny T
Anna T do Eluni II
Elunia II do Kgosi
Kgosia do Świata według Basi
Świat według Basi do Milki Chmiel

Przypominam też o wysłaniu mi na maila zdjęcia zrobionych przez Was kartek :)


piątek, 15 sierpnia 2014

Czarna dama

Czyli ja! Ale nie bójcie się nie będę tu pisać referatów o sobie :)
To będzie post na temat kolejnego wyzwania kolorystycznego u Danusi.
Danutka w tym miesiącu postawiła na czerń. Oczywiście nie była by sobą,
gdyby nam troszkę zadania nie utrudniła. Ja już miałam pomysł co zrobię tylko, że to coś
miało mieć kolory czarno-różowy a tu niestety - do wyboru Danusia dała nam trzy opcje.
Tak więc trzeba było zmienić plany i zrobić coś innego.
Ja wybrałam "zebrę" czyli połączenie czarnego z bielą.


Zanim Wam jednak pokażę co zrobiłam, napiszę najpierw o moich upodobaniach co do tego koloru.
JA UWIELBIAM CZARNY KOLOR!
Tak więc tym wyzwaniem Danusia mi dogodziła :)
Czarna dama -  skądś się ten mój pseudonim w końcu wziął.
A wziął się on właśnie z mojegoo upodobania do tego koloru.
Był taki czas, kiedy nosiłam się tylko na czarno, od stóp do głów.
Oczywiście nie byłam żadną satanistką, ani nie należałam do żadnej subkultury.
Po prostu bardzo lubiłam czerń i lubię ją do dziś. 
Pewnie wielu osobom czerń kojarzy się z żałobą, a mi ona zawsze kojarzyła się z elegancją.
Do tej pory, w szafie, nadal najwięcej ubrań mam koloru czarnego.
Wszelkie dodatki, typu kurtki, szaliki, torebki - czarne.
Z tym, że dziś już przełamuję czerń innymi kolorami, chociaż nie zawsze :)

A teraz czas na pokazanie mojego dzieła na to wyzwanie.
Już od dłuższego czasu chodziło mi to po głowie, a dzięki Danusi w końcu się zmobilizowałam.
Mowa tu o okładce na mój "prywatny" notes - notes Czarnej damy.
Okładka ta jest połączeniem haftu krzyżykowego i szydełka.


Dzięki Danusiu za świetną zabawę, już czekam z niecierpliwością na kolejny kolor.
A dla Was wszystkich gorące pozdrowienia z chłodnego dziś Gdańska :)

Okładkę tą zgłaszam na wyzwanie Szuflady - Szydełko