Na początku powstał prototyp, taki wycinany od ręki.
Miał on być zakładką do książki, ale miał za krótki ogonek :)
Zrobiłam więc podejście numer dwa.
Wycięłam motylki i je pozszywałam
Wycięłam motylki i je pozszywałam
Z włóczki zrobiłam im czułki i grzbiety
Wszystko super, tylko tym razem po wypchaniu okazały się być za grube na zakładki.
Więc je tylko dodatkowo ozdobiłam, a na dół dodałam koraliki
Póki co latają sobie po balkonie :)
Motylki te zgłaszam na wyzwanie na blogu Klub Twórczych Mam
















I pięknie się na tym balkonie prezentują :) Jeszcze się na pewno uda zrobić zakładkę!
OdpowiedzUsuńPiękne motyle ozdobne 😉 a że nie zakładki? Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPrzeurocze motylki,bardzo lubię ozdoby z filcu.U Ciebie zawsze jest coś ciekawego do podziwiania.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Masz pomysły, motylki świetnie wyglądają na balkonie, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńSuper te motylki i fajnie wyglądają na balkonie . Super że jeszcze Ci się chce tworzyć bo jakoś nie wierzę że wszystko co stworzysz wykorzystujesz u siebie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Przepiękne motylki , fajna ozdoba . Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńZawsze możesz je dołączyć do gumki i nosić na włosach.
OdpowiedzUsuńSuper motylki! Gdziekolwiek się znajdą dodają uroku temu miejscu! Dziękujemy za przesłanie pracy na wyzwanie cykliczne Klubu Twórczych Mam
OdpowiedzUsuńMotylki urocze. Stanowią piękną ozdobę, niezależnie od tego jakie wymyślisz im ostateczne przeznaczenie.
OdpowiedzUsuńPodzielam opinię. Widzę te motylkami w kwiatach na balkonie lub ogrodzie. Dziękuję za udział w wyzwaniu KTM i pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń