Już tak dawno nie miałam szydełka w ręce, będzie ponad rok...
Wszystko przez to drętwienie jakie u mnie występuje podczas szydełkowania.
Kręgosłup daje o sobie wtedy znać, stąd też ten przymusowy odpoczynek od szydełka.
Ale tęskno mi do niego. I dlatego kiedy zobaczyłam na blogu DIY
wyzwanie cykliczne, a w nim szydełkową gwiazdkę, to nie wytrzymałam
I wykopałam swoje szydełko :) Na początek gwiazdka z tutorialu.
Żeby było mi lżej zrobiłam je z grubszej włóczki
Całkiem sprawnie mi poszła, więc zrobiłam trzy kolejne
I o dziwo, nawet ręka mi nie zdrętwiała, więc zaryzykowałam
i zrobiłam jeszcze jedną gwiazdkę, tą tutorialową ze sznurka.
i zrobiłam jeszcze jedną gwiazdkę, tą tutorialową ze sznurka.
Jak dobrze było znów poczuć ten ukochany drucik (szydełko) w dłoni.
Na gwiazdkach nie skończyłam, poszalałam jeszcze bardziej. Ale o tym kiedy indziej,
bo czekam na dostawę zamówienia, żeby móc swój projekt skończyć :)
Na gwiazdkach nie skończyłam, poszalałam jeszcze bardziej. Ale o tym kiedy indziej,
bo czekam na dostawę zamówienia, żeby móc swój projekt skończyć :)
Wszystkie te gwiazdki zgłaszam na wyzwanie na blogu DIY







Cieszę się, że ręka nie zdrętwiała, że mogłaś tworzyć szydelkiem. Gwiazdki są naprawdę śliczne!!! Życzę zdrówka, pozdrawiam serdecznie. 🫶
OdpowiedzUsuń