czwartek, 29 stycznia 2026

Wędrujące calineczki - Styczeń

Na FB Anna Jędrzejewska zaproponowała fajną wymiankę


 Na czym ta wymianka będzie polegała?

Tworzymy zeszyt / album do którego będziemy wklejać calineczki.
I to nie parę, ale tyle ile dany miesiąc ma dni. Zaczynamy od stworzenia "swojego" stycznia.
Strona z miesiącem, potem ozdabiamy sobie następną stronę w dowolny sposób.
Wpis tworzymy jak czujemy. Po skończonym miesiącu zeszyt wysyłamy dalej

 Jako, że nie znalazłam w sklepie żadnego albumu, który by mi odpowiadał
wielkością czy ilością stron, postanowiłam zrobić go sobie sama.
W tym celu wzięłam papier wizytówkowy, tekturkę i papier okładkowy i mam



Okładkę ozdobię dopiero jak do mnie wróci, bo przez ten rok mogłaby się zniszczyć.
 Zrobiłam już podział na miesiące i powyklejałam wstępnie kartkami


 Teraz pozostało już tylko ozdabianie poszczególnych stron i zrobienie calineczek,
czyli ozdobienie małych kwadracików o wymiarach 1x1 cal, stąd nazwa CALineczka :)
Na moich kwadracikach będę starała się umieszczać rzeczy związane z danym dniem,
jak na przykład czyjeś urodziny, imieniny, co robiłam, gdzie byłam i inne tego typu wydarzenia
 

 Postanowiłam, że strony "tytułowe" ozdobię haftami, które robię w ramach Salu 12 Miesięcy

 

Kolejne strony są przeznaczone do wklejenia calineczek i na końcu miejsce na wpisy



Za kilka dni mój album rusza w drogę, zobaczę go dopiero w styczniu za rok :)
Tymczasem czekam na pierwszy z 11 pozostałych albumów, które przyjdą do mnie.

sobota, 24 stycznia 2026

Choinka z misiem

 W grudniu obiecałam sobie, że w tym roku ograniczę blogowe zabawy do minimum.
Będę robiła tylko to co będę chciała, bez żadnych zobowiązań i terminów.
I co? Nie udało się! No bo jak nie brać udziału w takich fajnych zabawach?
W rezultacie zapisałam się na 8 zabaw całorocznych, a do tego już "wpadły"
i pewnie jeszcze wpadną jakieś inne dodatkowe szybkie wyzwania i super :)

Dziś praca na nową zabawę u Anettki.


Tworzymy pracę z użyciem jakichkolwiek nitek. Wytyczne na ten miesiąc to
MIŚ lub coś, co kojarzy się Wam z zimą, śniegiem, mrozem. 

U mnie jest to choinka z zimowym misiem 


 *****************************************

A jeszcze pokaże Wam opakowanie w kształcie choinki, które zrobiłam
w grudniu, jako opakowanie na małą słodkość :) 

poniedziałek, 19 stycznia 2026

Gwiazdy

 Już tak dawno nie miałam szydełka w ręce, będzie ponad rok...
Wszystko przez to drętwienie jakie u mnie występuje podczas szydełkowania.
Kręgosłup daje o sobie wtedy znać, stąd też ten przymusowy odpoczynek od szydełka.

Ale tęskno mi do niego. I dlatego kiedy zobaczyłam na blogu DIY
wyzwanie cykliczne
, a w nim szydełkową gwiazdkę, to nie wytrzymałam

I wykopałam swoje szydełko :) Na początek gwiazdka z tutorialu.
Żeby było mi lżej zrobiłam je z grubszej włóczki

Całkiem sprawnie mi poszła, więc zrobiłam trzy kolejne


 I o dziwo, nawet ręka mi nie zdrętwiała, więc zaryzykowałam
i zrobiłam jeszcze jedną gwiazdkę, tą tutorialową ze sznurka.


 Jak dobrze było znów poczuć ten ukochany drucik (szydełko) w dłoni.
Na gwiazdkach nie skończyłam, poszalałam jeszcze bardziej. Ale o tym kiedy indziej,
bo czekam na dostawę zamówienia, żeby móc swój projekt skończyć :)

 Wszystkie te gwiazdki zgłaszam na wyzwanie na blogu DIY

sobota, 17 stycznia 2026

Nagrody Artventowe

 To żeby już tak całkowicie zakończyć temat Artventu
pochwalę się jeszcze nagrodami jakie udało mi się zdobyć.

Pierwsza nagroda była dla wszystkich osób, które do 20 grudnia ukończyły
wszystkie strony kalendarza lub grudniownika zgodnie z wytycznymi
Nagrodą były takie oto arkusze Digi od sponsorów: 

  

Drugą nagrodę dostałam od Marty Madej, która prowadziła jeden z lajwów,
które odbywały się w trakcie trwania Artventu. Razem z jeszcze jedną dziewczyną
tak ją rozbawiłyśmy w komentarzach, że za to postanowiła nas nagrodzić :)
 

 I trzecia ostatnia nagroda, to wyróżnienie imieniem Sylwii Łoboda
od samej organizatorki zabawy Justyny Kuna
 
 
 
 
 
 
 
 Jeszcze raz za wszystko bardzo DZIĘKUJĘ!

czwartek, 15 stycznia 2026

To miał być piękny anioł...

 No miał być. W mojej głowie on wyglądał tak cudownie...
Wyciągnęłam wszystko co mi wstępnie było potrzebne


 By chwilę potem zobaczyć takiego koszmarka :)


 No nie potrafię rysować, a twarzy to już w ogóle.
Myślałam, że jak dostanie włosy i ubiorę w anielski strój będzie wyglądaj lepiej.
Ale chyba nie za bardzo mu to pomogło. Jest jaki jest, nikt nie jest idealny :)

 




Mimo wszystko zgłaszam go na wyzwanie na blogu DIY
 

 
 Powstały też takie malutkie szydełkowe aniołki