Zapisy do 24 września

czwartek, 31 maja 2018

Torebka dobra na wszystko

Ta torebka, czy może bardziej siateczka powstała specjalnie
z myślą o dwóch blogowych zabawach.

Na blogu Diy jest wyzwanie Czas na majówkę

Moja praca jest związana z wyjazdami, wycieczkami,
piknikami czy po prostu wyjściem do ogrodu lub na działkę.
Ktoś kto lubi czytać wszędzie chętnie zabiera ze sobą książki.
Ta siatka jest właśnie na nie przeznaczona, pomieści do trzech książek.

A powstała z takich małych kwadratowych elementów...

Które potem ze sobą połączyłam

W rezultacie powstała taka siateczka

A tutaj już z książkami

A ponieważ torebka, czy siatka jest nieodłącznym atrybutem każdej kobiety,
dlatego też zgłaszam ją na wyzwanie w Art piaskownicy - Dla kobiety


środa, 30 maja 2018

No to teraz będę się chwalić :)

A na prawdę jest czym, bo trochę mi się tych rzeczy uzbierało :)

Zacznę po kolei, czyli najpierw od upominku jaki dostałam od Kingi,
jako dodatek do założonego u Niej zamówienia


*********************

Teraz kochana Bożenka, która wciąż o mnie pamięta
i z każdej swojej wyprawy wysyła mi super widokówki


**********************************

Kolejnym prezentem jest zakładka od Carmen,
która zrobiła trzy super zakładki i postanowiła je komuś podarować


Jestem jedną z trzech szczęśliwie wybranych osób, do których one poleciały.
A do tego były jeszcze przydaśki, pozwalające stworzyć własną zakładkę.


************************************

Na blogu Diy wzięłam udział w wyzwaniu "Zielono mi"


Zgłosiłam tam swój biscourn z żabką i jakie było moje
ogromne zdziwienie, że z pośród tylu wspaniałych prac
moja żabka została dostrzeżona i wyróżniona drugim miejscem.


To mój pierwszy raz, gdzie udało mi się zdobyć jakąś nagrodę w tego typu
zabawach, warto więc próbować, bo jak widać czasem się udaje :) 
W nagrodę dostałam bon na zakupy o wartości 30 zł


Od razu usiadłam żeby złożyć zamówienie i kupiłam sobie sporo koralików,
a przy okazji też ozdobne sznurki i kleje, bo ich przecież nigdy za dużo :)


***********************************

Anja na swoim blogu zrobiła taki konkurs-zagadkę


Po liściach trzeba było odgadnąć jakie kwiaty zaczęła haftować.
Od razu skojarzyły mi się fuksjami, więc taką odpowiedź podałam
Jak się potem okazało to mało  że zgadłam, to jeszcze zostałam wylosowana
spośród innych dziewczyn, które podały prawidłową odpowiedź
W prezencie za to dostałam od Ani takie śliczności...


*************************************

Myślicie, że to już koniec chwalenia się? Jeszcze nie :)
Na blogu zacisze wyśnione zapisałam się jako chętna do otrzymania
książek z gatunku grozy.  I znów szczęście się do mnie uśmiechnęło.
I wczoraj przyszły aż 3 książki, jak pięknie zapakowane...


**********************************

No dobrze, wiem że już przesadziłam z tym chwaleniem się dzisiaj, więc jeszcze
tylko ta jedna rzecz i już kończę :) A mianowicie wzięłam udział w candy.


Nagrody głównej nie wygrałam, ale Ela wybrała jeszcze dodatkowe
cztery osoby, które miały otrzymać upominek na maila. Myślałam, że
to może będzie jakiś wzór do haftu krzyżykowego, albo coś w tym stylu.
Jakie było moje zdziwienie, gdy wczoraj dostałam maila a w nim...


Jeszcze dziś usiądę do komputera i złoże zamówienie,
na pewno przeznaczę ten bon na muliny do haftowania :)

*******************************

Szczerze powiem, że nie wiem jak mam
wszystkim tutaj dziękować. Każda z Was
wymienionych tutaj osób, sprawiła mi tyle
radości że nie sposób jej opisać.
Dlatego z całego serca za wszystko Wam
DZIĘKUJĘ!

*******************************

A jak już się chwalę to pochwalę się jeszcze jedną rzeczą.
Jak już wiecie, Wasze komentarze nie przychodziły mi już na maila,
co niestety ale bardzo, bardzo mnie denerwowało. Pytałam czy może
ktoś z Was wie jak to zrobić, żeby wróciło wszystko do normy i nic.
Ale ja się tak łatwo nie poddaję, usiadłam do laptopa, otworzyłam
oba konta i zaczęłam skrupulatnie przeszukiwać ustawienia i wiecie co?
Udało mi się! znów komentarze przychodzą mi na mojego maila :)

Pewnie zaczniecie mnie zaraz pytać jak to zrobiłam?
Więc od razu napiszę Wam tu ściągę co i jak zrobić.
Osoby korzystające z konta na gmail nie mają właściwie nic do roboty,
jedyne co to najwyżej pod postem zaznaczyć krateczkę "powiadamiaj mnie"

Natomiast osoby, które tak jak ja korzystają z całkiem innych kont,
to już niestety ale muszą wejść w ustawienia i troszkę tam podziałać.
Więc zaczynając od początku, otwieramy konto gmail, mi osobiście
najłatwiej się je otwiera ze strony google.pl


Teraz klikamy w ustawienia, czyli ten kwiatek po prawej stronie.
A jak już nam się ramka otworzy, to klikamy napis "ustawienia"

Następnie klikamy w "Przekazywanie i POP/IMAP

Teraz klikamy na "dodaj adres do przekazywania dalej"

Otworzy się Wam ramka, w którą musicie wpisać adres mail,
na który chcecie żeby Wam te maile przychodziły i klikacie "dalej"

Wyskoczy kolejna rameczka z potwierdzeniem tego adresu mail.
(Jako, że je ja to sobie zrobiłam to wcześniej, to teraz robiłam na przykładzie
konta mojej Mamusi, więc Jej dane pozamazywałam) więc znów klikacie "dalej"

Po tym wyskoczy ramka informująca Was, że na ten podany
adres mail został wysłany kod weryfikacyjny, tutaj więc klikamy "ok"

Po czym musicie się zalogować na swojego maila i tam ten kod zaakceptować,
po czym będzie jeszcze jedna ramka i też zaakceptować.
Ze swojego konta możecie się już wylogować, bo znów wracamy na gmaila.
Po zrobieniu tego wszystkiego należy odświeżyć stronę, czyli wcisnąć F5
Jak już się przeładuje, to  najpierw zaznaczacie okienko z napisem
na zdjęciu zaznaczonym strzałką, a potem na dole "zapisz zmiany"

I już gotowe, proste prawda? hi hi
Nie pytajcie mnie jak ja na to wpadłam, bo nie potrafię tego wyjaśnić.
Czasem w tej mojej mózgownicy dwie kuleczki się stukną i jest myśl :)
I o dziwo nawet mąż mi nie pomagał, to ja tak sama i jestem z siebie dumna!

poniedziałek, 28 maja 2018

Dziś będą zakładki

Pierwsza z nich powstała na zabawę u Splocika.


Dla przypomnienia w tym miesiącu mieliśmy takie przysłowia:

1. Pankracy, Serwacy i Bonifacy - źli na ogrody chłopacy.
2. I żółw się spieszy czasem, ale między żółwiami.

Na pierwsze przysłowie powstał już notes.
A dziś będzie zakładka na drugie przysłowie.

Ten żółwik spokojnie, radośnie powoli podąża sobie swoją drogą

Natomiast ten, jak widać, już się gdzieś spieszy :)

Ściegiem dodatkowym są węzełki. Pojedynczym węzełkiem są zrobione oczy,
natomiast "drogę" zrobiłam linią z węzełkami pojedynczymi.

A cała zakładka wygląda tak:

**************************

Druga zakładka powstała na zabawę u Pasje Magos.

Moja zakładka powstała z serwetki i gotowej tekturki.


******************************

Dziewczyny wiecie może czy da się coś zrobić, żeby komentarze,
które piszecie na blogu, znów pokazywały się na prywatnym mailu?
Bo po tych wszystkich zmianach niestety ale już tej funkcji nie mam :(

niedziela, 27 maja 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - M

O matko, ja to ma już sklerozę zaawansowaną :)
Siedzę sobie wczoraj wieczorem, oglądam Sopot festiwal, szydełko w ręce
i jestem zadowolona, a dopiero dziś mi się przypomniało, że przecież jest
niedziela, więc czas na hafciarski alfabet, a dziś literka


M jak Misiowy zakątek


 No wiadomo, nie było by Misiowego zakątka, nie byłoby i mnie.
Założyłam go ponad 5 lat temu i  to była na prawdę świetna decyzja.
Raz, że poznałam tutaj całe mnóstwo fantastycznych osób, a dwa
że dzięki tym wszystkim zabawom blogowym tworzę znacznie więcej
rzeczy niż zrobiłabym sama. W grupie zawsze raźniej i więcej się chce.

************************************

M jak Misie

No to chyba jasne, że w Misiowym zakątku kocha się misie )
Nazwa bloga wzięła się od tego,  że mój Mąż mówi do mnie "Misiu"
i tak powstał taki mój misiowy zakątek. A misie kocham w każdej postaci.
W swoim dorobku też mam ich już sporo i na pewno jeszcze wiele powstanie.


************************************

M jak Mąż

Musze tu o Nim wspomnieć, choćby dlatego że jest na prawdę super mężem,
który nie marudzi, że znów coś robię, że wydaję pieniądze na różne przydaśki
czy choćby przesyłki których w ciągu roku wysyłam naprawdę sporo.
Mało tego, to właśnie mój Mąż jeździ na pocztę wysyłać je lub odbierać.
Oprócz tego sam znosi mi do domu rożne rzeczy, bo może Ci się do czegoś przyda.
To skarb mieć takiego męża, który rozumie moją pasję :)

**************************************

M jak Mulina

Wspominałam już chyba gdzieś wcześniej, że kompletuję całą paletę
mulin Ariadny, a póki co korzystam ze starych zapasów muli różnych firm.
Miałam sporo swojej, dostałam dużo od mojej szefowej, a nawet znajoma
z pracy mojej Teściowej co jakiś czas też daje mi rożne muliny, kordonki i inne.
Ostatnio często czytam u Was na blogach, że najlepsza jest mulina DMC.
Osobiście jej jeszcze nigdy używałam, ale mam w domu kilka sztuk, bo ostatnio
dostałam je od jednej z Was w prezencie, więc na pewno ją wypróbuję i kto wie?
Jak się okaże rzeczywiście być dobrą, to może i je zacznę kompletować :)

*********************************

M jak Monochrom

Z jednej strony fajnie jest haftować jednym kolorem muliny, nie traci człowiek
czasu na ciągłe zmienianie koloru, ale z drugiej strony, przynajmniej ja tak mam,
że zaczyna mi się wtedy dłużyć, bo ja lubię mieć jakieś urozmaicenie.



*********************************
M jak Miejsce do haftowania

Mam takie woje ulubione miejsce, w kąciku narożnika. Zawsze tam siedzę,
lampkę na swoje łapki mam skierowaną, telewizor przede mną i jestem szczęśliwa.
Tylko ostatnio stwierdziłam, że muszę sobie wymienić poduszki, bo już są
"wysiedziane" i co za tym idzie mam skrzywioną pozycję, co się odbija na moim
biednym kręgosłupie i szyi, muszę więc zadbać o wygodę i swoje zdrowie.

*************************


Na dziś koniec skojarzeń, na kolejną literkę zapraszam za tydzień.
A dziś życzę wszystkim miłej niedzieli :)