niedziela, 28 maja 2017

W plenerze....

Dawno, dawno temu... czyli rok temu zaczęłam haftować bratki.
Ale wzór z którego korzystałam był tak niewyraźny, że na początku
jeszcze jakoś mi szło, a potem już kompletnie nic się nie zgadzało.
Do sprucia było za dużo, wyrzucić, skoro tyle już się wyhaftowało,
to szkoda, więc zaczęłam dalej robić po swojemu i jakoś wyszło :)


A potem ten haft został schowany do szuflady "na zaś" i został zapomniany.
Aż do teraz, kiedy to go wyciągnęłam i przerobiłam na małą podusię.

Przód poszewki

Koronka, którą sobie sama w trakcie wymyśliłam

Tył poszewki

A zapinana jest na guziczki

A tutaj już w pełnej okazałości :)

Podusię moją zgłaszam na wyzwanie w Art - Piaskownicy

*********************

A teraz czas przejść do plenerów, czyli zabawy jaką znalazłam
na blogu Wyszykowane i na którą też zgłaszam tą moją podusię.


Jako, że robiłam ją na ostatnią chwilę, a sama jeszcze w weekend pracowałam,
to poprosiłam męża, żeby mi kilka zdjęć tej podusi w plenerze zrobił i oto one:


piątek, 26 maja 2017

Kartka dla Mamy

Dziś dzień Matki. Wszystkim Mamom życzę wszystkiego co najlepsze.
A  szczególnie mojej kochanej Mamusi, którą kocham nad życie :)

Z tej okazji tez powstały te karteczki.
Pokażę je bez dalszego zbędnego pisania :)



A skoro już jestem przy karteczkach, to jeszcze powstała
skromna karteczka z bzami na moją wymiankę kartkową


A tutaj obiad jaki na dziś zrobiłam :)


DOPISEK:
Dziś piątek więc obiadek jest bezmięsny :)
Jest to zapiekanka z cukinią i pieczarkami na bagietce.
Przepis był pokazywany w telewizji w "Doradcy smaku".

Miłego i słonecznego dnia wszystkim życzę!

środa, 24 maja 2017

Karta dla Jadzi

Pamiętam jak dziś kiedy robiłam album dla Danusi.
Powiedziałam wtedy do męża, że fajnie byłoby mieć taką pamiątkę w domu.
Tylko, że mi się marzył taki album z kartami od dziewczyn,
na której każda by umieściła widokówkę ze swojej miejscowości,
może swoje zdjęcie i napisała kilku słów dla mnie, ot tak na pamiątkę.
I na tych marzeniach się skończyło, bo jakoś tak głupio było mi
kogokolwiek o to prosić tak dla siebie samej....

Aż tu pewnego styczniowego dnia, zaglądam sobie do Jadzi i oczom nie wierzę!
Jakby Jadzia w moich myślach czytała i taki sam album pamiątkowy dla siebie
stworzyć postanowiła. Brawo Jadziu za odwagę, będziesz mieć wspaniałą pamiątkę :)

A oto moja karta do albumu jaką zrobiłam


A poza tym w ostatni weekend wzięło mnie na czytanie.
I tak w 3 dni pochłonęłam 3 książki :)

Lucyna Olejniczak - Wiktoria - 376 stron

Lucyna Olejniczak - Matylda - 368 stron

Sharon Sala - Uzdrowiciel - 304 strony

sobota, 20 maja 2017

Będzie kwieciście :)

Ostatni miesiąc przeleciał mi pod znakiem wyjazdów i gościnności.
Najpierw były święta, gdzie ja wyjeżdżałam, potem długi weekend majowy
gdzie przyjechał do mnie brat z rodziną, a  teraz znów ja wyjeżdżałam
i wcale nie na wypoczynek a wręcz odwrotnie bo do innej pracy :)

Teraz już jestem w domu i znów pomału to moje życie wraca do codzienności.
Tylko, że przez ten cały czas nie miałam praktycznie żadnej możliwości tworzenia,
ani nawet zaglądania do Was i komentowania, zacznę znów od jutra.
Ale jeszcze przed wyjazdem udało mi się zrobić troszkę kwiatów ze wstążki,
dobrze że chociaż to, dzięki tamu mam co pokazać :)

Zaczęło się od kilku maleństw, a potem jak to u mnie bywa poszło hurtowo :?)

Tutaj już wszystkie razem

I jeszcze z bliska

Przeznaczenia tych kwiatków póki co zdradzić i pokazać nie mogę,
więc pokaże Wam tylko jak pięknie "obsiadły mi" moje krzaczki :)

Potem powstały różyczki...

Które zamieszkały na bombonierkach :)


A na koniec jeszcze takie inne zszywane kwiatki

Które zostały wykorzystane jako ozdoba prezentu :)

A jako, że wszystkie kwiatki od początku do końca zrobiłam sama,
własnoręcznie, to zgłaszam je na wyzwanie na blogu Od A do Zet

wtorek, 16 maja 2017

Nie pytajcie mnie co to jest :)

Bo sama na to pytanie odpowiedzieć nie potrafię.
Ostatnio często "bawiłam się" wstążkami. Głównie powstawały kwiatki,
ale też przy okazji powstało też to coś :)

Robiłam kompletnie bez żadnego zamysłu. Po prostu znalazłam
w internecie pewien sposób na "składanie" wstążki i go wypróbowałam.

A potem trzeba było coś z tym zrobić więc zaczęłam kombinować

I chyba trochę przekombinowałam, ale co tam :)

W każdym razie znalazło to coś swoje miejsce jako dekoracja prezentu

*****************

I powstało jeszcze kilka kolejnych kapslowych ozdób :)



DOPISEK:
Jeżeli chodzi o te badziki z kapsli, to powstają w bardzo prosty sposób.
Rozbijam kapsle na płasko, maluje ich boki, a na środek wklejam jakiś obrazek :)

niedziela, 14 maja 2017

Haftujemy kartki u Mangos

I są już też karteczki na zabawę u Mangos

W tym miesiącu miały to być kartki na

Moje wyglądają tak :)

A przed samym wyjazdem skończyłam czytać jeszcze jedną książkę :)

Sharon Sala - Zagubieni - 384 strony