Za kilka dni moi Teściowie będą obchodzili 45-tą rocznice ślubu.
Długo myślałam jaką pamiątkę dla Nich zrobić. Chciałam żeby dostali
coś podobnego do pamiątki dla moich Rodziców, ale jednak inną.
Już od bardzo długiego czasu leżały u mnie w domy takie dwa pudełeczka.
Kompletnie nie mam pojęcia skąd je mam, ani od czego one były :)
Ale je wzięłam, skleiłam i okleiłam papierem oraz wstążką
By na końcu zrobić z tego taką małą torebeczkę
Z przodu żeby się sama nie otwierała zrobiłam takie proste zamknięcie
No to teraz zaglądamy do środeczka :)
Górna część z bliska
I dolna część z bliska
Gdybyście chcieli wiedzieć, co to jest i po co, to już wyjaśniam.
Zrobiłam to z kawałka tektury. Wycięłam, posklejałam i po oklejałam
A jest to tak mały schowek na słodkie co nie co :)
Zaś na wierzchu tego jest miejsce na życzenia, które potem dokleję.
Jakoś ta moja komórka dziwnie robi zdjęcia i patrząc ma się wrażenie,
że nie które rzeczy są strasznie krzywo przyklejone, czy zrobione.
A w rzeczywistości wszytko jest ładnie, tak jak być powinno :)
Pracę tą zgłaszam na konkurs na blogu Świry Rękodzieła
Pasuje do przysłowia pierwszego:
Kobieta zrobi z niczego kapelusz, sałatkę i scenę małżeńską.
Po pierwsze jak kobieta, to oczywiście nasz nieodłączny atrybut czyli torebka :)
A po drugie, czyż nie jestem przykładem takiej właśnie kobiety, która zrobiła
coś z niczego? Tylko że w moim przypadku zamiast kapelusza, powstała torebka :)

























































