środa, 15 lipca 2026

Puchata bombka :)

 Kolejna praca, która powstała na wyzwanie na blogu DIY


 Jak do tej pory to był najtrudniejszy dla mnie temat.
Nie robię takich rzeczy, nie używam wełny czesankowej, nie mam jej w domu.
A nie widziałam sensu tracić pieniędzy na zakup czegoś na "jeden raz".

Myślałam, że tym razem odpuszczę, a potem wpadł mi do głowy pewien pomysł.
Jak to mówią potrzeba matką wynalazków. Spojrzałam na kawałki filcu


 I w mojej głowie narodził się szalony pomysł, żeby z nich właśnie
zrobić sobie "wełnę czesankową". Jak pomyślałam, tak też zrobiłam.
I tak darłam, darłam, darłam, aż wyszło mi coś takiego :)


 W internecie znalazłam prostą grafikę bombki, którą przeniosłam na materiał


 O dziwo, nawet mam w domu igłę do filcowania, bo wiecie....
nawet jak się czegoś nie robi, to warto mieć, bo nigdy nie wiadomo kiedy się przyda :)



 Szło mi opornie, bo materiał okazał się być bardzo sztywny, oj bolały paluszki,
 w zasadzie to wciąż bolą, bo dopiero co tę bombę skończyłam robić.


Jakoś mi to nawet wyszło :)
Ale żeby był lepszy efekt, to zrobiłam jeszcze kontury


  Gotową bombkę zgłaszam na zabawę,
w której sponsorem jest Fabryka Sznurka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje wszystkim za komentarze.
Każde Wasze miłe słowo sprawia mi ogromną radość
i daje siłę i chęć do dalszego tworzenia :)