wtorek, 26 października 2021

ATC - cztery pory roku

 Ostatnio "chodzą" za mną ateciaki. Poumawiałam się nawet z kilkoma osobami

na wymianki nimi. Ale żeby było czym się wymieniać, to musiałam je zrobić.

Poświęciłam więc jeden weekendowy wieczór i machnęłam ich aż 33 sztuki.

Tutaj w trakcie tworzenia :) 


Tak więc co jakiś czas będziecie mogli je u mnie pooglądać.

Na początek ATC, które tworzyłam z myślą o 4 porach roku.

 

Osoby, która robią zakupy w Zielonych Kotach, pewnie miały okazję

dostać w gratisie różnego rodzaju paseczki, lub inne arkusze papieru.

Ja właśnie tego typu papierki postanowiłam wykorzystać do swoich ateciaków.

 

I tak do stworzenia ATC wiosennych posłużyły mi paski z serii

"Blooming Retreat" i "Vintage Treasure"

 
 
 Do stworzenia ATC letnich posłużyły mi paski z serii "Ocean Deep"

 

Do stworzenia ATC zimowych posłużyły mi paski z serii

"Snowy Winterland" oraz "Christams Time"


 

Natomiast do zrobienia ATC jesiennych użyłam gratisowy arkusz z serii "Autumn"

Jak widzicie, każdy skrawek papieru można fajnie wykorzystać,

bo przecież szkoda żeby cokolwiek miało się zmarnować :)

Kolejne karty zobaczycie za jakiś czas, a u mnie tworzą się już nowe :)

sobota, 23 października 2021

Grzybek

Uwielbiam jesień, te jej kolory, ten szelest liści pod stopami


Te spokojne wieczory w domu, pod kocykiem, z kubkiem ciepłego kakao...

Dla mnie jesień zaczyna się od kasztanów. Rok w rok zawsze je zbieram


Mój piesio też lubi je zbierać i zawsze dzielnie mi w tym pomaga


To jest zbiór tylko z jednego spaceru i tylko tyle, ile zmieściłam do kieszeni :)


Jesień, kojarzy mi się też z grzybami. Ja akurat na grzybach kompletnie się nie znam,

dlatego też ich nie zbieram, żeby nikogo nie potruć, bo czasem jakieś muchomorki się trafią...


 Postanowiłam więc sobie zrobić, własnego "bezpiecznego" grzyba.

A zaczęło się od kawałka takiej okrągłej tekturki (nawet nie wiem od czego),

kulki styropianowej, a dokładnie jej połówki i starych włóczek :)

Z włóczek porobiłam dosyć długie łańcuszki...


Tą rolkę okleiłam otuliną i zaczęłam ją tym łańcuszkiem oklejać.


Jednym kolorem nóżkę, drugim kapelusz i tak powstał mój grzybek


Grzybek dostał trochę kwiatków, listków i trawkę, a także towarzystwo


Tutaj grzybek z każdej strony


Trochę jestem zła sama na siebie, że wybrałam tą starą włóczkę,

bo okazało się, że do niej wszystko się strasznie przyczepia.

Sami możecie zobaczyć, że jest mnóstwo takich białych punktów...

Ale co zrobić, kiedy postanowiłam zużyć wszystkie "stare", leżące przydasie.


A mój jesienny grzybek zgłaszam na wyzwanie na blogu Kwiat Dolnośląski

KOLOROWA JESIEŃ


niedziela, 17 października 2021

Anioł, nie kobieta :)

 Nie raz to już mówiłam i pewnie nie raz to jeszcze powtórzę,

ale o naszej kochanej Marzence nie da się inaczej powiedzieć. 

Kto choć raz miał okazję dostać od Marzenki jakiś prezent - jest szczęśliwcem

i doskonale wie, że Marzenka ma przeogromne serducho i każdego hojnie obdarza.

Zobaczcie jaki ja dostałam od Niej prezent urodzinowy.

Składał się z dwóch kartonów wypełnionych po brzegi.


A w nich część prezentów pięknie opisanych





To jest żywa roślinka, a dokładnie liść laurowy :)

Oprócz tego była jeszcze super kartka

Przepis na kokosowe misie wraz ze specjalnymi misiowymi foremkami

Dodatkowe prezenty

I mnóstwo przydasi

A tak wyglądał prezent w całości

I jak nie kochać tej dziewczyny?

Marzenuś, kochana Ty moja, jeszcze raz Ci za wszystko bardzo DZIĘKUJĘ!