Pierwsze dni września spędziłam na tworzeniu prezentów
i kartek na 20-tą rocznicę ślubu mojego Brata i Bratowej.
Właśnie z tej imprezy wróciłam więc teraz mogę te rzeczy pokazać.
Dziś pokażę Wam tort jaki "upiekłam" dla jubilatów.
No bo przecież wiecie, że u mnie normalnie być nie może.
Mogłabym włożyć prezenty w torbę i tak wręczyć, ale nie... :)
Wpadłam na pomysł, że zapakuję to wszystko w kartony.
Mój kochany, niezawodny Mąż, przyniósł mi taki komplet
Świetnie mi pasował jeden na drugi
Oczywiście w każdym jednym kartonie znajdowały się jakieś prezenty.
Ja Wam zdradzę tylko jeden, na wymiar którego sama sobie docięłam tekturkę,
tak żeby idealnie mi do niej pasowały te kieliszki i wino
Każdy jeden karton został oklejony tapetą, a potem wszystkie sklejone razem
I się zaczęło ozdabianie
Serduszko z haftem, to dzieło jednej z Was, kojarzy mi się z Bożenką,
ale pewności nie mam. Jest to kolejna rzecz wykorzystana po mojej Mamusi.
Białe koroneczki robiłam sama przy użyciu pasty strukturalnej
Na samej górze umieściłam cyfry
Potem w ruch poszły sztuczne kwiaty i kilka innych drobnych rzeczy,
które posłużyły mi do wykończenia tortu. W efekcie końcowym wyglądał tak:


















































