Sprzedaję wykrojniki

piątek, 10 czerwca 2016

W biegu...

Nie wiem co się dzieje, że ostatnio znów ciągle wszystko robię w biegu.
A na swoje przyjemności, czyli rękodzieło praktycznie czasu już nie mam.
Ale to tak jest, że jak się dzieją, to wszystkie rzeczy na raz, a potem spokój.
Może to i dobrze, bo gdyby to się miało rozkładać w czasie,
to nigdy by końca nie było :)

Dziś nie będzie dużo zdjęć, a w zasadzie to co zobaczycie
nie będzie miało takiego efektu, przynajmniej na razie.
Za chwile wyjaśnię dlaczego...

A tymczasem zacznę od tego, że u Moniki na hamaku
trwa już trzecie spotkanie z cyklu Link party


W tym miesiącu mamy przedstawić swoją pasję.
PASJA - to nic innego jak np. nasze hobby, jak zamiłowanie do czegoś.
To są czynności, które wykonujemy w czasie wolnym od pracy,
robimy je dla relaksu i co najważniejsze, dają nam one przyjemność!

Takich pasji można mieć wiele. U mnie numerem jeden jest szydełkowanie.
To jest coś co lubię robić, co sprawia mi przyjemność i co mnie uspokaja.
Oprócz tego też haftowanie i ogólnie rękodzieło, to są moje źródła przyjemności.
A w tym okresie jest jeszcze jedno takie źródełko - mój balkon!

Niestety nie mam domu z ogródkiem, nie mam też działki (bo kiedy bym na nią jeździła).
Ale postanowiłam, że taką małą namiastkę ogordu zrobię sobie właśnie na balkonie.
Pomału, bo pomału, bo jak zawsze wszystko z mężem robimy sami, własnymi rękoma,
po godzinach pracy, więc potrafi to się troszkę w czasie rozciągnąć, ale nie szkodzi.

Żeby zobaczyć jak mój balkon wygląda, trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.
Może i nawet do końca wakacji... Bo czekam aż już rośliny się pojawią,
pnącza podrosną i zaczną obrastać kratownice no i jeszcze brakuje kilku elementów.
Jednym z nich jest moskitiera, która skończyłam robić dziś o 2 nad ranem :)

W ciepłe dni, mamy cały dzień i noc balkon otwarty, a wtedy do domu wlatują
czy wchodzą przeróżne stworzonka, no nie koniecznie chce je tu mieć :)
Wzięłam więc kawał firany, wymierzyłam, docięłam i zaczęłam obrabiać.
O rany, przy tak malutkich dziurkach myślałam, że oczy mi "wysiądą", ale dałam radę :)

Kawał zwykłej, prostej firanki

Tutaj wstępne obrobienie

A tutaj już po drugim obrobieniu, gdzie ma delikatną koronkę wokół.
Jak widać w środku jest "nacięta". żeby łatwiej nam było wchodzić.

Jak już wspomniałam super efektu jeszcze nie ma, bo leży.
Ale jak się powiesi to już będzie ładniej :)

A wiecie, że mamy w domu duszka?

A tutaj kilka zajawek, co też na tym balkonie będzie :)

 

Miłego dnia Wam życzę i udanego weekendu :)

21 komentarzy:

  1. zapowiada się śliczne miejsce na śniadanko i kawkę Lidziu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ będzie pięknie! Ja też w tym roku ogarniam balkon. Miałam problem jak się odgrodzić od wścibskich oczu, bo niestety dookoła mnóstwo sąsiadów. Dlatego w następnych postach pokaż, proszę, jak przymocowaliście pergolę do balustrady? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie będzie jak już wszystko ogarniecie, bo już fajnie wygląda.
    Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  4. To nie duszek tylko odbiór techniczny nr1 miał miejsce ,jak widać zakończył się pozytywnie ;-) Na balkonie będzie pięknie ,jak zarośnie :-)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj dzieje się u Ciebie Lidziu. Piękny balkonik będzie. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Będzie pięknie :) A duszek wygląda na bardzo przyjaznego - haha :) Rozumiem, że żadna zmiana w domu nie może się odbyć bez dokładnego sprawdzenia przez Intusia :)
    Pozdrawiam cieplutko i życzę, aby wszystkie zmiany się udały :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Córcia! Myślałam że moskitierę robiłaś na okno balkonowe a widzę że służy jako dywan Hi Hi. A ten duszek zamiast straszyć to sam bidulek stoi wystraszony:-)a zajawki nie dla mnie , bo Ja wiem jak wszystko wygląda miłego popołudnia całuski pa

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapowiada się bardzo ciekawie to Twoje Azylowe miejsce. Duszek raczej zdezorientowany calym zamieszanie podrap go za uszkiem
    Życzę miłego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  9. ty to masz pomysły,firankę obrobić to mistrzostwo dla oczu

    OdpowiedzUsuń
  10. Będzie pięknie, jak skończysz :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na takiej kratce na moim balkonie wiszą kwiaty. moje posadziłam w cynowych wiaderkach. Jest ślicznie, ale wiatr strasznie nimi miota!

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny pomysł z tą firanką,o wiele lepiej spełni swe zadanie niż te kupne moskitiery,które są zwyczajnie za wąskie,tylko jak ja bym zaczęła robić tą koronkę,to miałabym zasłonkę w następnej pięciolatce.Bardzo jestem ciekawa balkonu w całości

    OdpowiedzUsuń
  13. No nie mów mi słonko,ze Ty jak ten świstaczek obrabiałaś firankę na szydełku????podziwiam:))ja bym ją rzuciła na maszynę:))duszek słodziak:)mój Franuś też się zawsze ładował pod wszelkie moje robótki:)Ty nas Lidziu nie trzymaj w niewiedzy tylko pokazuj swój balkon :)))wiesz,że ja lubię "łazić" po balkonach i ogrodach innych ludzi:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Lidziu, nie mogę się doczekać fotek Twojego kwiatowego królestwa na balkonie.
    A pomysł z moskitierą świetny i jaka ona wielofunkcyjna:):):)
    Pozdrawiam ciepło i przesyłam weekendowe uściski:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czekam na efekt końcowy!! Juz nie mogę się doczekać ! Pozdrawiam serdecznie <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Podziwiam obrabianie firanki. Nie wiem czy miałabym cierpliwość. Ale za to wyglada rewelacyjnie. Balkon tez zapowiada się nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie ostatnio też szaleństwo... koniec roku szkolnego, więc tonę w papierach :(
    Ale już niedługo... :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Rewelacja Kochana, ja też coś dłubię w swoim małym ogródku <3 Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie mam balkonu, ale podziwiam pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  20. super pomysł masz, ogródek na balkonie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje wszystkim za komentarze.
Każde Wasze miłe słowo sprawia mi ogromną radość
i daje siłę i chęć do dalszego tworzenia :)