Foto zabawa do 30 czerwca

piątek, 22 maja 2020

Dla Intulki

Projekt - Balkon.  To mój prywatny projekt, czyli ulepszenie
i upiększenie tego co już się na moim balkonie znajduje.
Trochę mi to czasu zajmie, ale jak skończę powinno być pięknie :)

Mogę zdradzić, że projekt ten zakładał:

* pomalowanie balustrady - zrobione
* nowe skrzynki do kwiatów - kupione
* dodatkowa szafka - zrobiona
* koronka do nowej szafki - zrobione
* haft do ramki - w trakcie realizacji
* serweta na stolik - ....
* poszewki na poduszki - ....
* moskitiera na drzwi - ....
* kocyk dla Intusia - zrobiony

I to o tym kocyku właśnie dziś będzie. Intuś lubi wylegiwać się na balkonie.
Mamy na nim chodniczek, ale przy drzwiach balkonowych, a on woli leżeć
bliżej balustrady, wtedy ma widok na wszystko co się dzieje na ulicy. 
Żeby było mu więc wygodniej i cieplej w ten jego zadek :) postanowiłam
zrobić dla niego ni to kocyk, ni to chodniczek. Sama nie wiem jak to nazwać.

A zaczęłam od skręcenia ze sobą deseczek i powbijania w nie gwoździ

Mój balkon jest w drewnie z czerwonymi dodatkami.
Dlatego też w tym projekcie użyłam koloru brązowego i czerwonego.
To do zabawy przystąp. Czyli najpierw nawinięcie brązowej włóczki

Kolejna warstwa, to oczywiście czerwona włóczka.

A potem nastąpiła najżmudniejsza praca, czyli powiązanie tego
wszystkiego ze sobą. Zajmuje to najwięcej czasu w tym projekcie.

Potem jeszcze tylko trochę obcinania nitek by powstały pompony

I już można się cieszyć gotowym efektem :)

Sam pomysł nie jest mój, lata świetlne temu oglądałam filmik w internecie,
nauczyłam się jak to robić, a dopiero wczoraj po wielu latach w końcu spróbowała.
Jeżeli jeszcze kiedyś taki kocyk zrobię, to na pewno wezmę inną włóczkę niż Kotek.
Musi być grubsza i bardziej miękka, wtedy efekt będzie jeszcze lepszy.
Ale jak to mówią "pierwsze koty za płoty", już wiem co i jak i co należy zmienić.
 
Skończyłam go robić późno, było przed północą, więc na balkon z nim nie szłam.
Natomiast Intuś już swój kocyk dostał. Na początku patrzył dziwnie, co to takiego....

A potem uznał go za swój i widać jest mu z nim dobrze :)

27 komentarzy:

  1. Świetny kocyk, ale model najlepszy! Oby mu kocyk dobrze i długo służył. Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny prezent dla ulubieńca. Pozdrawiam ciepło.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja córka miała taki kocyk jak była mała,bardziej mięsisty,bardzo te ramkowe wyroby były modne.Kocyk d8stalam w prezencie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale się napracowałaś :) kocyk pierwsza klasa. Ty jednak masz niespożyte pokłady kreatywności :) brawo !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. No świetny. Nie spodziewałam się efektu pomponów 😁

    OdpowiedzUsuń
  6. Ty to masz głowę pełną pomysłów! Super :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow! Świetny projekt! U ciebie ciągle powstaje coś nowego. Gratuluję tak wielu pomysłów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lidziu bardzo pracochłonne projekt, ale patrząc na pieska to warto było bo widać że mu się podoba.
    Pozdrawiam serdecznie Lidziu i przesyłam tulaski

    OdpowiedzUsuń
  9. I co też człowiek nie jest w stanie zrobić dla swojego pupila :) Kocyk wyszedł świetny i widać Intusiowi się spodobał. gratuluję pomysłu i pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz widzę taki kocyk, bardzo mi się podoba efekt końcowy. Intuś najwyraźniej też jest zachwycony:)
    Miłego weekendu Lidziu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocyk obłędny! Nie widziałam jeszcze robionego takim sposobem!
    Uściski :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny kocyk!.. a psina mnie rozbroiła:)) Super!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniały kocyk Lidziu, psinka musi być przeszczęśliwa! Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja myślałam , że mnie już niczym nie zaskoczysz... no i znowu mnie zaskoczyłaś. Lidziu pomysł rewelacja a wykonanie też extra. Intuś na pewno doceni. Powodzenia w zabawie
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Rewelacja! Kocyk obłędny, a najważniejsze że psinka zadowolona.
    Oglądając ramkę ki gwoździe pomyślałam - będzie serwetka;) Pamiętam, że robiłam takie w dzieciństwie. Włóczki przeplatało się w jakimś określonym schemacie, środki łapało nitką w krzyżyk i wychodziła serwetka w kwiatki;) Ciekawa jestem czy u mamci jeszcze jakaś się ostała;)
    Liczę Lidziu na sesję ukończonego balkonu;) Buziaczki:)

    OdpowiedzUsuń
  16. No prosze jak swietnie wyszło ! Jest rewelacyjnie ! Mysle ze taki włochaty kocyk /dywanik swietny by był do łazienki :) brawo Ty Lidziu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kocyk rewelacja a jaka ciekawa technika

    OdpowiedzUsuń
  18. Liduś, ale cudny ten kocyk. Aż bym się chciała znaleźć na miejscu Intusia (hau hau:)
    Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
  19. Fantastyczna technika:) świetny produkt końcowy:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Widać, że psiak z kocyka jest bardzo zadowolony :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. W ten sposób mozna zrobić nawet dywanik pod łóżko czy do kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Super ten kocyk zrobiłaś:)))ale ja czekam na metamorfozę balkonu:)))mam nadzieję ,że pokażesz:)))

    OdpowiedzUsuń
  23. Znów Lidziu mnie zaskoczyłaś:)
    Dużo pracy ale było warto,bo kocyk pierwsza klasa!!! Najważniejsze,że Intuś zadowolony ;) Powodzenia w realizacjach projektów czekających na swoją kolej. Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia 😘

    OdpowiedzUsuń
  24. Lidziu Twoja pomysłowość nie przestanie mnie zaskakiwać. Nie wiem co bardziej podziwiać - czy kocyk czy modela. Serdeczne pozdrowienia dla Was i głaski dla Intusia.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje wszystkim za komentarze.
Każde Wasze miłe słowo sprawia mi ogromną radość
i daje siłę i chęć do dalszego tworzenia :)