Sprzedaję wykrojniki

wtorek, 23 sierpnia 2016

Różne takie :)

Zacznę dziś tak nie typowo, bo od zachęcenia Was
do zaglądnięcia do sklepu internetowego

http://scrapkowo.pl/


Prowadzi go nasza blogowa koleżanka Kinga
Każda  z nas rękodzielniczek może tam znaleźć coś dla siebie.
Czy to wykrojniki, czy różne media, kwiaty i dodatki, dziurkacze,
koperty, foamiran i wiele innych. Zajrzyjcie a przekonacie się sami :)
Ceny porównywalne do innych, ceny za wysyłkę zgodne z cennikiem poczty,
żadnego"naciągania" na dodatkowe opłaty. Możliwa nawet wysyłka za granicę.
Kinga dorzuca do zakupów czasem jakieś małe gratisy, przy zakupie powyżej
250zł macie wysyłkę gratis, a czasem są też organizowane różne promocje.
Kupowałam już od Kingi i mogę szczerze polecić. Dlatego kto jest
chętny robić miłe zakupy z naszą koleżanką, to gorąco zapraszam!


A teraz trochę o mnie i o moich pomysłach :)
Ja mam tysiące pomysłów na minutę, oj szkoda że nie mogę
ich wszystkich zrealizować, to by się dopiero działo :)
W każdym razie dziś pokażę jeden, a mianowicie co sobie
wykombinowałam, żeby móc przechowywać swoje wstążki
Były już kartony, były już koszyczki, specjalne pudełeczka i nic
do tej pory nie zdawało egzaminu. Więc wymyśliłam taką ramkę


Ramka ta zawisła na drzwiach mojej rękodzielniczej szafy 

Z boku wkręcone haczyki a na nich patyki

A na patykach wstążeczki...

I jak, fajnie wygląda?
Jeżeli uważacie, że tak to powiem Wam, że owszem
wygląda fajnie, ale w ogóle nie zdaje egzaminu :(
Pociągnę jedną wstążkę, a rozwijają się wszystkie.
Chcę wziąć którąś do ręki, to muszę zsuwać pozostałe,
a wtedy to dopiero robi się z nimi sajgon, wszystko do zwijania.
Wiem, mogę je na końcu przykleić taśma i tak też cały czas było,
ale mi chodzi właśnie o to, żeby podejść, wziąć co potrzebuję i odejść.

Ale oczywiście w mojej głowie powstał już kolejny niecny plan,
jak te wstążki ulokować, który jest właśnie w trakcie realizacji :)
W tym miejscu muszę gorąco podziękować mojemu kochanemu mężusiowi,
który bez żadnego "ale" znosi wszystkie moje pomysły i zachcianki
i dzielnie pomaga mi w ich realizacji. To on właśnie zrobił mi tę półkę,
a teraz realizuje mój kolejny projekt do ogarnięcia tych wstążek.

A tutaj tylko mała zajaweczka, co też sobie wymyśliłam :)

Za jakiś czas, jak już wszystko ogarną to pokażę więcej.
A teraz jeszcze poszczuję Was trochę ciastem drożdżowym
ze śliwkami i orzechami włoskimi, mniam pychotki :)


I jeszcze śliczne roślinki, które mi pięknie zdobią mieszkanie.
Kwiatuszki od męża

 Bukiecik, który niosłam do poświęcenia 15 sierpnia

Duży bukiet na stoliku

A nawet łazienka została ozdobiona :)

Na dziś to tyle, życzę wszystkim miłego dnia.
I słoneczka, bo u nas właśnie pada deszcz.

24 komentarze:

  1. Pomysłowy stojak na wstążki już jestem ciekawa tego następnego Oj moje wstążki to lepiej nie mówić jak są przechowywane masakra

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz głowę pełną pomysłów, Lidziu; coś mi się wydaje, że zajawka to półki na papiery ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się tak Jadziu skojarzyło jak zrobiłam zdjęcie, ale to akurat jest przygotowane do przechowywania wstążek :)

      Usuń
  3. Masz te pomysły....czekamy na finał :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ramka estetyczna, ale jak już się sama przekonałaś, mało praktyczna. Jeszcze nie przeczytałam, że się nie sprawdziła, tylko zobaczyłam wstążki na niej i już wiedziałam, że to nie to. Miła jestem, co? Ciekawa jestem Twojego kolejnego pomysłu na ich przechowywanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie sobie wymyślasz :) U mnie największym problemem w przechowywaniu przydasiów jest brak miejsca - haha :) Co bym nie robiła, to zawsze muszę coś przestawić, odstawić lub przełożyć, żeby "dobrać się" do poszukiwanego przydasia :) Ale chętnie popatrzę i może podpatrzę parę pomysłów na poukładanie niesfornych tasiemek czy kwiatków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, zapomniałam jeszcze "pozazdrościć" pięknych bukiecików, u mnie niestety nie jest możliwa taka "aranżacja", bo moje "ukochane" koteczki nie pozwalają na ustawianie wazoników w ich zasięgu :) Chyba tylko ten bukiet w łazience by się uchował - haha :) Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  6. Tak sobie myślę,że nasi M.to w sumie spory udział mają w naszych robótkach :) ja tak jak Jadzia zakladalam że to do papierków będzie a tu masz 😆 na wstążki, ciekawa jestem 💐

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam się a stojakach to nie będę się wypowiadać 😊 ja wstążki mam w szufladach w koszyczkach, ale co jakiś czas tez wkrada się bałagan! Dobrego reszty dzionka, posyłam uśmiech i dobrą energię ❤

    OdpowiedzUsuń
  8. Liduś, dziękuję za namiary na sklepik, chętnie go odwiedzę.
    Bardzo jestem ciekawa nowego rozwiązanie wstążkowego. Wspaniale, że Mąż wspiera Cie w tych działaniach. I jeszcze takimi pięknymi kwiatami obdarowuje.
    A jakie masz fajnie żabcie w łazience.
    O placuszku się nie wypowiem, bo przez Ciebie dostałam ślinotoku jak pies Pawłowa:):):)
    Liduś, całuję i tulę serdecznie, kochana<3

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa jestem efektu końcowego

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja wstążek mam mało, więc z przechowywaniem nie mam problemu :)Te co posiadam trzymam w torebkach samozamykających się a te w pudełku. Końcówki wstążek czy tasiemek zazwyczaj przypinam spinaczem biurowym lub taśmą samoprzylepną by się nie rozwijały przy mniej delikatnych używam szpilek. A gdy mam krótkie kawałki wstążki to też je spinam spinaczem biurowym by nie leżały luzem i się nie plątały.
    Zaciekawił mnie ten Twój stojak.Czekam na rezultat końcowy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Wstążki to wyzwanie, ale Lidziu, dasz radę. Masz tyle pomysłów, że w końcu znajdziesz ten najwłaściwszy :)
    Buziolki :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawe Lidziu czy pomysł się sprawdzi, czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy !!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Moje wstążki są zabezpieczone przed rozwijaniem się taśmą nie zawsze zdaje to egzamin. Kupiłam woreczki strunowe i chyba w nie wstążki włożę

    OdpowiedzUsuń
  14. Córeńko! Półka jak półka, Ale mnie ilość wstążeczek zauroczyło :-)Półeczka na wygląd bardzo ładna, Ale widzę niepraktyczna szkoda - Miłego wieczoru całuski pa

    OdpowiedzUsuń
  15. Przy takiej ilości wstążek, to faktycznie przydatny jest jakiś system przechowywania:-)
    Chętnie zobaczę co wymyśliłaś:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana pomysł miałaś świetny szkoda że się nie sprawdził. U mnie wstążek może aż tyle nie ma ale połowa to napewno,ja przechowuję w pudełku też mało praktyczne no ale co mam pod ręką to wykorzystam tym bardziej że u mnie brak takiej szafy rękodzielniczej:-( Trzymam kciuki za kolejny projekt.
    Kwiatki śliczne:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super pomysł1 Ty masz patent na pomysły :-D Lidziu, ja poprosze tego ciasta... Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  18. Moja koleżanka od skrapków zrobiła sobie takie pudełko na wstążki.Nadziała je na patyczek,oczywiście szpulki ,włożyła do zamykanego pudełka, a końcówki wstążek powyciągała z boku przez zrobione dziurki.I wyciągała tyle ile potrzebowała.Zdawało egzamin:)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj tak, Kinia to rzetelna osóbka godna polecenia! :)
    Wstążki wisiały i mnie podobnie i też to egzaminu nie zdało (podklejone miałam taśmą). Czekam na Twój nowy pomysł, bo ciekawa jestem, a swój już też mam, ale jeszcze na urządzenie mojej nowej pracowni muszę czekać rok, więc do tego czasu jeszcze się pewnie coś zmieni ;)
    Ściskam Lidziu! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Lidziu Kochana z tą ramka to wspaniale wykombinowałaś ! Uwielbiam takie zacne i inteligente pomysły na ułatwianie sobie życia i go organizowanie :) Sklepik bardzo mi się podoba ! Już go widziałam kiedyś bo jest sponsorem DIY-zrób to sam blogu gdzie byłam w grubie DT , ale jeszcze nie zamwiałam niczego, czas to zmienić :) Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
  21. pomysłowo,będziesz miała porządek jak się patrzy

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje wszystkim za komentarze.
Każde Wasze miłe słowo sprawia mi ogromną radość
i daje siłę i chęć do dalszego tworzenia :)