niedziela, 28 sierpnia 2016

Zapraszam nad Motławę

Mamy niedzielę, ostatni weekend wakacji.
Nie wiem jak u Was, ale u nas choc może chłodniej niż wczoraj
to i tak pięknie świeci słońce. Postanowiłam Was właśnie w ten dzień
zabrać na wirtualny spacer nad Motławę :)

Myślę, że  w Gdańsku większość z Was już była i stare miasto zwiedzała.
A nawet jeżeli nie, to na pewno w internecie czy w telewizji widzieliście
Neptuna, Żurawia, czy Kościół Mariacki, dlatego tutaj tylko kilka zdjęć

Żuraw

Neptun

Pewna kamienica obok, ma swojego małego
Neptuna na podwórku :)

Kościół Mariacki

Stare miasto

Spacerując uliczkami Starego miasta można spotkać
różne osoby, my trafiliśmy na Pana Cejrowskiego

Nad samą Motławą stoi koło widokowe dla odważnych.
Niestety jeszcze nie miałam okazji nim jechać, może w przyszłym roku...

Na samej Motławie wiele się dzieje, pływają Stateczki

Kajakarze mają swoje ćwiczenia.
A jakie przy tym fajne dźwięki i okrzyki wydawali

A najfajniejsze były te pływające maleństwa.

Wesoło. kolorowo i radośnie :)
Zaraz obok oczywiście stał Jarmark Św. Dominika, a na nim
pełno przeróżnych rzeczy ja pokażę Wam tylko część
Między innymi różne magnezy

Bransoletki i ozdoby do włosów

Ozdoby porcelanowe i szklane

Różne rzeczy drewniane

A nawet metaloplastyka

Teraz coś dla tych co lubią szyć

I dla tych co lubią psocić :)

Przecudne mydełka

I wiele, wiele innych

Są też stoiska dla dzieci
Czy to z balonami

Czy to z lizakami

I jeszcze takie fajne ozdoby, które dają świetny efekt

Jest co pooglądać prawda?
To teraz jeszcze zabiorę Was do kościoła Św. Jana.
To jest już stary i zniszczony kościół...

Ale w jego wnętrzu jest zrobiona wystawa pięknych haftów.
Ja pokażę Wam tylko kilka zdjęć, poszczególnych szkół,
ale tego było tam o wiele więcej, aż się chciało patrzeć.

Szkoła Pucka

Szkoła Słupska

Szkoła Tucholska

Szkoła Borowiacka

Szkoła Wejherowska

Szkoła Żukowska

Szkoła Wdzycka

Haft Czepcowy

I jeszcze kilka zdjęć dodatkowo :)

Wspaniałe hafty, wspaniała atmosfera w kościele.
Szkoda, że nie mogliście tam być osobiście. A może jednak ktoś? :)
Idąc z kościoła można trafić w takie oto miejsce...

Oj tutaj możecie sobie pofolgować do woli :)

A na koniec jeszcze coś, co mnie rozbawiło do łez.
Takie małe dziecięce śpioszki z napisem....

To już koniec naszego spaceru po Starówce Gdańska.
Mam nadzieję, że Wam się spodobało.
Buziaki przesyłam i miłej dalszej niedzieli Wam życzę :)

27 komentarzy:

  1. He he, dopiero co wróciłam z Gdańska :) cudne miasto :)
    Całkowicie mi umknęło, że to Twoje miasto eh.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam w Gdańsku dwa tygodnie temu. Jarmark – cudowności. Mnóstwo ochów i achów. Tylko następnym razem bez chłopa, bo nie dał mi się nasycić tym wszystkim tylko poganiał.

    OdpowiedzUsuń
  3. Będąc na wakacjach rok temu byliśmy ze względu na synka, który lubi oglądać "wujka Cejrowskiego", mamy z tej jednodniowej wycieczki Jego książkę z autografem. W tym roku także byliśmy, także na jeden dzień, więc i tym razem zaliczyłam jarmark. Tylko miałam wrażenie, że w tym roku chyba było mniej wystawców, może dlatego, że pogodę mieliśmy kiepską, chłodną i deszczową. Fajnie tak sobie wrócić myślami i ten chleb ze smalcem, pycha. Bardzo fajny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chleb ze smalcem. Pajdy wielkości XXL ;P

      Usuń
  4. Raz byłam w Gdańsku i bardzo mi się podobało. Dziękuję Lidziu za piękną wycieczkę, a takiego jarmarku to zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nam się nie chciało w tym roku ruszać do Gdańska na jarmark. Choć zazwyczaj jedziemy oczy nacieszyć (raz nawet przywiozłam cudną chustę - pas do tańca). Ale ta wystawa haftów kusi... Choć dla haftów to mój Niedźwiedź się wyciągnąć nie da. ^^'
    Ale choć nie udało się w tym roku na Gdańsk ruszyć (lenistwo jak nic), to dzięki Tobie miałam mały rzut oka na to, co na jarmarku było. Dzięki :-D

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie :) Kolorowo, wesoło i pewnie bardzo gwarnie :) Trochę zazdroszczę, ale może kiedyś ... :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lidziu faktycznie gdańska starówka zawsze mnie zachwyca ilekroć jestem w Gdańsku. Tym razem jednak nie pojechałam na jarmnark. Tak jakos wyszło. Choć bardzo chciałam połazić po starociach. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaki piękny spacer i te cudowności na jarmarku... sowy mnie urzekły! :D
    Może coś odgapię... ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Córcia!Przecudny spacer po Gdańsku, Miałam okazję zobaczyć Jarmark, dobrze że mnie tam nie było bo musiałabym miesiąc głodować, Bo wypłata poszła by jak nic na zakupy :-) dzięki za ten cudowny spacer - miłego popołudnia całuski pa

    OdpowiedzUsuń
  10. Tego Gdańska to najnormalniej w świecie i bez owijania w bawełnę Ci zazdraszczam, to jest to, co tygryski lubią najbardziej, na pewno nie chodzi o tłum, ale powiew wiatru i szum wody... Dzięki ogromniaste z przecudną wycieczkę, hafty mnie zachwyciły, a śpioszki tak jak Ciebie rozbawiły :)
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Byłam na Jarmarku Dominikańskim; dnia zabrakło, by wszystkiego dotknąć i obejrzeć. Kościoły rzeczywiście dostojne i "pachnące" kadzidłem, ze szmeram unoszącym się w powietrzu, ze swoimi niepowtarzalnymi klimatami. Cudeniek pełno, byleby tylko mieć kasę. Takie wodne cudeńka to i na Brdzie w Bydgoszczy można spotkać na co dzień; jedynie stary, piracki żaglowiec kotwiczy na Motławie. Hafty cudowne; parę z nich zaliczyłam w swojej karierze hafciarskiej, póki mi wzrok do igły nie wysiadł :p Śpioszki z doładowaniem fantastyczne- też mnie rozbawiły. Pozdrawiam cieplutko :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. W Gdańsku byłam bardzo dawno temu:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Liduś, z wielką ciekawością pospacerowałam z Tobą wirtualnie. Bo ja nigdy jeszcze w Gdańsku nie byłam. Ani w ogóle nad morzem...
    Buziaczki serdeczne - jakby wprost z Zaułka Pocałunków:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lidziu zabrałaś mnie na cudowny spacer po Gdańsku. Dziękuję Ci za to. Jednak najbardziej urzekło mnie rękodzieło i przepiękne hafty.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dopóki żył mój dziadek, spacer gdańską starówką, podobnie jak zwiedzanie zamku w Malborku, był obowiązkowym punktem każdych moich wakacji na Żuławach. W tym roku przez moment miałam ochotę pojechać na jarmark, ale z tego co widzę na zdjęciach, dobrze, że nie pojechałam, bo siłą by mnie stamtąd trzeba by było wyciągać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham Gdańsk!!! Byłam kilka razy a zawsze mnie zachwyca1 Na jarmarku za to byłam tylko raz:-( Zazdroszczę! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny spacer, Lidko!
    Gdańsk pamiętam jak przez mgłe - z kolonii w szkole podstawowej.
    A ten jarmark i Kościół z wystawą haftów tak kuszą...

    OdpowiedzUsuń
  18. Byłam rok temu w Gdańsku i bardzo spodobało mi się to miasto. Jest cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  19. Lidziu świetna wycieczka, szkoda że na moim urlopie nie udał mi się odwiedzić Gdańska , ale mam nadzieję , że jeszcze kiedyś sie uda. Piękne miejsca pokazałaś.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziękuję Lidziu:) Wspaniały spacer. Kościół z wystawą haftów to coś oryginalnego.
    Zazdroszczę Ci, bo w sobotę ledwo dyszałam od upału, a wczoraj byo jeszcze gorzej, w domu miałam 29 stopni, to wyobraź sobie co było na zewnątrz:( Dziś miało być chłodniej, a już widzę że nic z tego:(
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Cześć tych miejsc znam Lidziu i ostatnio jakieś trzy lata temu tam byłam ale dziękuje za pokazanie nowych zakamarków Waszego pięknego miasta!!! Ściskam i zycze owocnego tygodnia:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dawno nie byłam w Gdańsku, zatem bardzo dziękuję za "wycieczkę" :-). Być na takim jarmarku to oszaleć ze szczęścia można - tyle pięknych rzeczy i tak kolorowo... :-) Wystawa haftów w kościele? Niespotykane... a jest na co popatrzeć. Sama niedawno miałam okazję zwiedzić wystawę "Igłą malowane", też było pięknie.
    Niedzielę mieliśmy bardzo upalną, mimo to wypuściłam się "w miasto" :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  23. super spacer ech kiedy ja byłam ostatni raz w Gdańsku ??? Parę lat temu zima ale latem to już kawal czasu nie byłam

    OdpowiedzUsuń
  24. Kilka razy byłam już w Gdańsku. Szkoda, że u mnie nie ma takich wystaw haftu. Może kiedyś na taką trafię. Zdjęcie śpioszków pokażę mężowi. Rozbawiło mnie trochę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam Gdańsk i jego stare miasto. Na jarmarku byłam tylko raz ,ale lata temu. Zachwyciły mnie uszytki i mydełka i...i ...ech. Dzięki za tą wirtualną podróż.

    OdpowiedzUsuń
  26. Kocham Gdańsk. W czasach studenckich jeździłam w każde wakacje na Jarmark Dominikański i marzyłam, żeby kiedyś w Gdańsku zamieszkać :)
    Dzięki za ostatnie zdjęcie :) Poszukałam w necie i zamówiłam przed chwilą te śpiochy :) Będą na prezent :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje wszystkim za komentarze.
Każde Wasze miłe słowo sprawia mi ogromną radość
i daje siłę i chęć do dalszego tworzenia :)