Na zdjęcia czekam do 17 sierpnia

piątek, 17 sierpnia 2018

Niedziela z fotografią

03. Po deszczu

Co może być po deszczu? Mi automatycznie na myśl przyszły
trawy i liście z kropelkami deszcze na sobie. I już nawet miałam
takie zdjęcie zrobione, bo jak super ale u nas nie dawno padało,
a tu patrzę organizatorka zabawy ma takie samo zdjęcie :)
Więc żeby nie powielać wybrałam inne kojarzące się z powiedzeniem,
że rosną jak grzyby po deszczu i takie właśnie grzybki mam :)




02. Dla ochłody

Idealny temat na te sierpniowe upalne dni. Już chyba wszyscy wiedzą,
że te upały to absolutnie nie dla mnie. Samo gorąco jestem jeszcze w stanie
wytrzymać, najgorsze jednak jest to że przy takiej pogodzie cierpię na
potworne bóle głowy i to żyć mi nie daje. Ale co zrobić, jakoś przetrwać muszę
i aby do jesieni :)  Tymczasem czymś trzeba się ochłodzić.
Lody, oczywiście że lody w każdej ilości. ja to bym mogła tak jak w tej reklamie
telewizyjnej należeć do grupy lodarian, tyle tylko że w tej kwestii jestem wybredna
bo nie jem żadnych lodów owocowych i koniecznie muszą mieć polewę czekoladową...
pychotki :) Czasem jednak robię wyjątek, bo gdy  są to lody z maszynki lub gałki,
to wtedy siłą rzeczy bez polewy. Ale choć tak uwielbiam lody, to jednak zdjęcie
na tą zabawę zrobiłam inne. Byłam ostatnio na starym mieście i miałam okazję widzieć
dzieciaki chlapiące się w fontannie. Jaką miały radochę, dorośli zresztą też.
Bo co nas lepiej ochłodzi w te upalne dni jak właśnie woda, fajna,
rześka czy to w domu czy właśnie z jakiejś fontanny? :)



************************************

 
Czyli kolejna fotograficzna zabawa. Ale nie moja, ja póki co już jedną prowadzę :)
Tym razem robienie zdjęć zaproponowała nam El.
Zabawa wydaje się być łatwą, prostą i przyjemną.
Za zadanie mamy zrobić, lub wybrać ze zrobionych już
wcześniej zdjęć, jedno które będzie pasowało do tematu zabawy.
Kto więc chętny, to zachęcam, im nas więcej tym weselej :)

Zabawa nosi tytuł "niedziela z fotografią" ponieważ to właśnie
w niedzielę na blogu u Eluni będzie zawsze podsumowanie zabawy.
Ja jednak nie lubię zostawiać nic na ostatnią chwilę, więc swoje zdjęcia
będę wstawiać wcześniej, dziś wyjątkowo w czwartek, a już potem
docelowo będzie to piątek - to mój ulubiony dzień tygodnia :)

Nie chciałabym pisać dodatkowych postów, każde tylko z jednym zdjęciem.
Dlatego też wszystkie swoje zdjęcia będę gromadzić w tym jednym poście.
Eluniu mam nadzieję, że nie będziesz miała nic przeciwko temu.

No to zaczynam zabawę!


No i powiem szczerze, że już przy pierwszym temacie zostałam zaskoczona.
Jak mam konkretny temat, to wiem czego szukać, a tak to weź teraz człowieku
wymyśl z którego zdjęcia jesteś najbardziej zadowolony? :)
Ja uwielbiam robić zdjęcia, są świetną pamiątką na lata. Fajnie jest co jakiś czas
je obejrzeć i powspominać. Pamięć ludzka jest zawodna (moja na pewno),
więc te zdjęcia pomagają mi sobie dużo rzeczy przypomnieć.
Zdjęcie którym chcę się pochwalić? Hmm... mogę się pochwalić na przykład tym,
że mam dobry refleks czy wyczucie i potrafię uchwycić obiekty w ruchu.
jak na przykład ktoś akurat zdmuchuje świeczkę z tortu to widać na zdjęciu jak
ten płomień się przechyla od podmuchu, albo jak ktoś się bawi z moim psem i on
akurat skacze to wtedy ma zdjęcie zrobione w "locie". Lub jak ktoś rzuca liśćmi jesienią
i fajnie widać te lecące liście na zdjęciu. Tyle tylko, że na każdym z takich zdjęć są jakieś
osoby, więc ich tu pokazywać nie będę. Więc jakim jeszcze zdjęciem mogę się pochwalić?
Nie mam żadnego dobrego sprzętu, ostatnio nawet zwykły aparat mi
zastrajkował, więc robię zdjęcia telefonem i to póki co musi mi wystarczyć.
Choć marzy mi się taki dobry aparat, którym będę mogła robić piękne zbliżenia.
Podziwiam je zawsze u innych i sama też chcę takie robić. A nie tak dawno udało mi się
nawet zrobić takie jedno zdjęcie moją komórką :) Więc nim się właśnie tutaj pochwalę!


czwartek, 16 sierpnia 2018

Dookoła świata - Sierpień

 W tym miesiącu w zabawie u Katarzyny wybieramy się do Holandii


Holandia zawsze kojarzy mi się z wiatrakami, tulipanami,
drewniakami i niebieskim kolorem. Udało mi się trochę tego
niebieskiego koloru i wiatraki przemycić w swojej pracy.

A jest to bobinka wyhaftowana na plastikowej kanwie,
od spodu podszyta filcem. Śmiało można coś na nią nawinąć :)


Dziś krótko i na temat, bo mam jeszcze sporo innych haftów
do przygotowania na pozostałe zabawy blogowe. A jeszcze chcę
co się da przygotować na kolejny miesiąc, bo w połowie września
wybieramy się na upragniony urlop. Już zarezerwowaliśmy sobie kampera


Na pewno przejedziemy Polskę wzdłuż i troszkę też wszerz
więc możecie śmiało wyglądać przez okna to Wam pomacham :)

wtorek, 14 sierpnia 2018

Test kanwy farbowanej

Jakiś czas temu zapisałam się u Moniki na testowanie kanwy farbowanej.
Ucieszyłam się ogromnie gdy zostałam wybrana jako jedna z testerek.
W końcu kanwa dotarła i do mnie, więc wzięłam się za jej testowanie.

Gdy na początku zobaczyłam te kanwy w oko wpadła mi ta pierwsza w kolorze
morskiej zieleni, ale po wybraniu wzorów jakie chciałabym na niej wyhaftować
zdecydowałam się jednak na brązową i bardzo się z tego wyboru cieszę.


Pierwsze
Po odpakowaniu bardzo pozytywne wrażenie, ładnie zapakowana
i ten kolor taka "kawa z mleczkiem", od razu mi się spodobała.
I co fajne, ja zawsze haftuję nocami przy małej lampce i o dziwo
cieniowanie na tej kanwie w ogóle mi nie przeszkadzało. Myślałam, że
może przy ciemniejszych miejscach będę może gorzej widziała albo
bardziej będą mi się męczyć oczy, ale nic takiego nie nastąpiło.

Drugie
Kolejne bardzo miłe zaskoczenie to grubość kanwy.
Ja dla siebie zawsze kupuję przez allegro i nawet nie wiem jakiej jest firmy,
ale uwielbiam ją bo jest lekko sztywna i świetnie mi się na niej haftuje.
Jaka była moja ogromna radość, gdy ta okazała się być taka sama :)
Taka grubość jest świetna, bo nawet trzymając ją w ręce łatwo się haftuje.

Trzecie
Jako, że nigdy nie robię żadnych linijek, kratek czy przeszyć (haftuję zawsze
na czystej kanwie), to niestety nie posiadam w domu żadnego pisaka do tego celu
więc tego testu nie miałam jak zrobić. Zresztą Ania i Katarzyna, które razem ze mną
testowały te kanwy robiły takie testy i bardzo ładnie im się potem to spierało.
Ale żeby nie było, że nie przetestowałam kanwy jak należy, to wymyśliłam sobie
inny sposób na to i od tyłu (bo od przodu nie chciałam ryzykować) popisałam ją
ołówkiem, jedną miękkim grafitem, a drugą twardym, wyhaftowałam i do prania...

I okazało się, że ta opisana miękkim ołówkiem jest czysta

Na tej z twardym trochę napisów jednak zostało.
Być może gdybym je prała ręcznie i dłużej potarła w rękach
też by zeszło, ale ja prałam je normalnie w pralce z innymi rzeczami.


Czwarte
Okazuje się, że taką kanwę można śmiało prać i prasować,
bo kompletnie nic się jej nie dzieje, kolory jakie były takie zostały.
Nic się nie rozmazało ani po wypraniu, ani po wyprasowaniu.

Piąte
A na koniec zrobiłam sobie jeszcze jeden test, a mianowicie ile haftów
zmieści się na takim kawałku kanwy. Ja haftuję na kanwie 18ct, czyli drobne
oczka, dzięki temu też i więcej rzeczy można na tym wyhaftować.
Kawałek jaki dostałam i jaki można zakupić w sklepie to 40*50cm

Wzory miałam rożne, średnio jakieś 60*70 krzyżyków,
ale były też i mniejsze a jeden większy na 100 krzyżyków.
W rezultacie na takim kawałku kanwy zmieściłam ich aż 8 sztuk.

W zasadzie gdybym zrobiła jeszcze mniejsze odstępy między nimi
to pewnie wcisnęłam bym jeszcze ze dwa, trzy maluchy :)

Podsumowanie
Jak dla mnie super kanwa, którą śmiało mogę każdemu polecić.
Dobra jakościowo, fajna w dotyku, łatwo i szybko się na niej haftuje.
Cieniowanie nadaje pracy fajny efekt. Dobrze się pierze i prasuje.
Możecie ją kupić w sklepie Moniki IGIEŁKA-MB.
Kawałek kanwy o wymiarze 40*50cm to koszt 20zł.
Można też zamówić indywidualny projekt. Gorąco polecam i zapraszam
do sklepu Moniki gdzie znajdziecie dużo różnych rzeczy do rękodzieła.

A tobie Moniczko jeszcze raz bardzo dziękuje za możliwość
przetestowania tej kanwy, to dla mnie była prawdziwa radość i przyjemność.

**********************************
A kto jeszcze nie ma dość, to poniżej można obejrzeć wszystkie prace
jakie przy tym testowaniu powstały, ostrzegam będzie sporo zdjęć :)

Jako pierwsze wyhaftowane zostały te skrzaty / elfy, a z nich powstały notesy





********************

Potem powstała ta urocza sówka, która coś tam sobie
z miseczki wyjada więc trafiła na przepiśnik.



******************

Następnie kolejny elf, który już od dawna za mną chodził.
Póki co mam go w swojej antyramie i zdobi mi komodę :)


******************

A  reszty kanwy starczyło jeszcze na zakładkę

I dwa magnesy




No tak mi się dobrze haftowało, że cały tydzień poświęciłam tylko na to.
Obiecałam Monice, że odkładam wszystko i haftuję tylko dla Niej i tak też się stało :)

niedziela, 12 sierpnia 2018

Kartki na zabawy - Sierpień

Dziś hurtowo polecę karteczkami :)
Cały zeszły tydzień poświęciłam na testowanie kanwy, ale o tym napiszę Wam w kolejnym poście.
Wczoraj po południu za to usiadłam żeby zrobić kartki na zabawy blogowe.

I tak zacznę od kartki na zabawę u Hanulka

I moja wakacyjna kartka z podróży

*****************************

Jako druga powstała kartkę na zabawę u Inki

Do zliftowania wybrałam kartkę Teresy

A moja wersja wygląda tak

*****************************

To teraz czas na kartki w zabawie u Ani Iwańskiej

W zeszłym miesiącu zlifotwałam kartki Oli, Uli i swoją,
więc w tym miesiącu postanowiłam zliftować kolejne trzy kartki i tak:


I moja wersja

*****

Kartka Zofiko

I mój lift

*****

Oraz kartka Hubki38

I t co ja stworzyłam

I na koniec wszystkie trzy razem

*************************

A ponieważ mam w tym miesiącu jeszcze mocno ograniczony czas
i już teraz wiem, że nie wyrobię się ze wszystkim co zaplanowałam,
to musiałam też odłożyć na bok haftowanie kolejnej kuli w zabawie u Kasi

Zrobiłam więc chociaż taką karteczkę

Na dziś to wszystkie kartki, czas się więc zabrać
za hafty na kolejne zabawy blogowe :)