czwartek, 23 marca 2017

Co mi sprawia przyjemność...

Dziś znów będzie post z serii "jestem egoistką"



Podglądam blogi pozostałych dziewczyn i patrzę w jaki sposób One się dopieszczają.
Trzeba przyznać, że dziewczyny potrafią i nie jedna z nas chciałaby tak móc :)
Jestem osobą, która w pierwszej kolejności zawsze myśli o innych, a dopiero
na końcu o sobie. A fakt, że czasami sobie kupię jakiś kosmetyk, nowy ciuch
czy jakieś rzeczy do rękodzieła, to jest normalna sprawa dla każdej z nas.

Myślałam, że dzięki tej zabawie naprawdę się rozpieszczę,
zrobię coś czego wcześniej nie robiłam, pojadę gdzieś gdzie nie byłam.
Ale marzenia i plany to jedno, a realne życie to coś innego.
Niestety system pracy mój i mojego męża nie pozwalają nam póki co
tych marzeń spełnić, a pracować niestety trzeba :)
Dlatego też będzie to ostatni post z tej serii. Bo nie ma sensu na siłę wymyślać.
Jak naprawdę wydarzy się coś niesamowitego, to wtedy się pochwalę :)

Ale żeby nie było, że tylko te kilka zdań i już.
To jeszcze Wam pokażę kilka rzeczy :)

Ostatnio gdy byłam u Rodziców to kupiłam sobie bluzeczkę

Lubię robić zakupy w moim rodzinnym mieście, bo tam ceny są znacznie niższe.
Taka jedna bluzka kosztowała mnie 10zł więc kupiłam sobie od razu 3 sztuki :)

Do tego kupiłam sobie w końcu pastę strukturalną, będę próbować tworzyć.
Podziwiam Wasze śliczne prace z jej użyciem,więc też chcę spróbować :)

A wczoraj zaserwowałam sobie i mężowi takie pyszności :)

I znów udało mi się dokupić kolejne okazy do mojej kolekcji

Usiadłam też w końcu i skatalogowałam nasze kolekcję.
Jak ktoś chętny je obejrzeć, to zapraszam tutaj :)

Na korytarzu przed drzwiami do mojego mieszkania
kwietnik dostał nowe doniczki i kwiatki :)

Mąż kiedyś mi przyniósł szafeczkę, trochę już zniszczoną.
Okleiłam więc ją sobie tapetą i teraz wygląda znacznie lepiej :)

Poszłam też na długi wiosenny spacer z psiakiem

Już od dłuższego czasu można oglądać pierwiosnki

A pomału wykluwają się też i krokusy
Zaznaczyłam na zdjęciu strzałeczką, bo tak mocne słońce nam dziś świeciło,
że ciężko je tam dostrzec :) Słońce mamy piękne, ale za to wiatr mroźny.

Ktoś też wczoraj "porzucił" choinkę a że jeszcze była żywa,
to mąż wkopał ją przed blokiem, może się przyjmie i będzie rosnąć :)

I nazwijmy to szumnie "dopieszczeniem się"
Mam Rodzinę, dach nad głową, pracę i szczęśliwe życie.
I to mi w zupełności starczy, nic więcej do szczęścia nie potrzebuję :)
Fajnie jest sprawiać przyjemności sobie,
ale jeszcze fajniej jest je robić innym i dla innych :)

środa, 22 marca 2017

Zwierzyniec

W Misiowym Zakątku nie może zabraknąć misia :)
U mnie taka mała jego głowa, zrobiona z papieru


Ale, że już coraz większymi krokami zbliżają się święta
to powstała też i taka kurka, a w zasadzie to chyba kogucik :)


Mamy też i taką uroczą papużkę


I jeszcze te dwa maleństwa :)



I trzecia książka do kompletu
Bogna Ziembicka - Tylko dzięki miłości - 400 stron

Zdjęcie znalezione w internecie

wtorek, 21 marca 2017

Wiosna ach to Ty...

 Hura, Hura! Nareszcie wiosna!

Kocham tą porę roku, dla mnie jest najpiękniejsza.
I co rok wyczekuję tego dnia z utęsknieniem :)

Znów będzie pięknie, zielono i zakwitną wszędzie drzewa i kwiaty.
U mnie już nawet kilka ich jest :)

Powstało sporo kwiatków szydełkowych

Sklepiłam kilka kwiatów z foamiranu, ale jakoś topornie mi to jeszcze idzie

A nawet spróbowałam swoich sił we frywolitce.
Robiłam je na zwykłej krótkiej igle i wyszły takie krzywizny.
Ale kto powiedział, że tylko ładne rzeczy mam tu pokazywać :)

Do tego jeszcze w tamtym roku powstała ta makatka

******************************

niedziela, 19 marca 2017

Pozazdrościłam, więc sobie zrobiłam :)

Podziwiałam u Karoliny Jej super budkę dla ptaszków.
Spodobał mi się, pozazdrościłam go, oczywiście jak zawsze pozytywnie.
I stwierdziłam, że też sobie taki zrobię :)
No, może nie do końca taki sam, bo Karola ma ją zrobioną z drewna,
przerobioną ze starego termometru. Moja natomiast jest z papieru.

Zaczęło się od wycięcia podstawowych części z tektury

A potem oklejenia ich papierem

Na końcu już tylko ozdabianie :)
Na początek kilka zbliżeń...

A teraz w całej okazałości z różnych stron :)

Z tyłu budki nakleiłam, nazwijmy to "button", własnej roboty.
Przy okazji pokażę Wam ich więcej.

Bogusiu  ta praca idzie tez jeszcze na Twoją zabawę :)

sobota, 18 marca 2017

A ja dalej ubieram :)

Te z Was które mnie znają dłużej, wiedzą że lubię "ubierać" różne przedmioty.
Ostatnio znów ubierałam mydełka w szydełkowe ubranka :)


Ale nie tylko, bo sporo wcześniej miały też i inne odzienie na sobie




Już się zastanawiam jaką kolejną rzecz teraz przyodziać )
Miłego weekendu Wam życzę i dużo uśmiechu.