Kolejna praca, która powstała na wyzwanie na blogu DIY
Jak do tej pory to był najtrudniejszy dla mnie temat.
Nie robię takich rzeczy, nie używam wełny czesankowej, nie mam jej w domu.
A nie widziałam sensu tracić pieniędzy na zakup czegoś na "jeden raz".
Nie robię takich rzeczy, nie używam wełny czesankowej, nie mam jej w domu.
A nie widziałam sensu tracić pieniędzy na zakup czegoś na "jeden raz".
Myślałam, że tym razem odpuszczę, a potem wpadł mi do głowy pewien pomysł.
Jak to mówią potrzeba matką wynalazków. Spojrzałam na kawałki filcu
I w mojej głowie narodził się szalony pomysł, żeby z nich właśnie
zrobić sobie "wełnę czesankową". Jak pomyślałam, tak też zrobiłam.
I tak darłam, darłam, darłam, aż wyszło mi coś takiego :)
zrobić sobie "wełnę czesankową". Jak pomyślałam, tak też zrobiłam.
I tak darłam, darłam, darłam, aż wyszło mi coś takiego :)
W internecie znalazłam prostą grafikę bombki, którą przeniosłam na materiał
O dziwo, nawet mam w domu igłę do filcowania, bo wiecie....
nawet jak się czegoś nie robi, to warto mieć, bo nigdy nie wiadomo kiedy się przyda :)
nawet jak się czegoś nie robi, to warto mieć, bo nigdy nie wiadomo kiedy się przyda :)
Szło mi opornie, bo materiał okazał się być bardzo sztywny, oj bolały paluszki,
w zasadzie to wciąż bolą, bo dopiero co tę bombę skończyłam robić.
w zasadzie to wciąż bolą, bo dopiero co tę bombę skończyłam robić.
Jakoś mi to nawet wyszło :)
Ale żeby był lepszy efekt, to zrobiłam jeszcze kontury
Ale żeby był lepszy efekt, to zrobiłam jeszcze kontury
Gotową bombkę zgłaszam na zabawę,
w której sponsorem jest Fabryka Sznurka
w której sponsorem jest Fabryka Sznurka








Podziwiam Cię Lidziu- zabrałam się za jeden temat z blogu DIY ale utknęłam na reniferze.... Twoja bombka sliczna- kiedyś miałam trochę wełny ale oddałam ją w dobre ręce więc też bym nie miała z czego zrobic wiec gratuluje pomysłu z przerwaniem filcu 😀😃🙂
OdpowiedzUsuńAaaawww.. no jesteś niesamowita. Tyle kreatywności tu u ciebie że aż miło oglądać. Brawo kochana. Jestem pod ogromnym wrażeniem. No i w ostatniej chwili zdążyłaś zgłosić ten projekt. Brawo TY!
OdpowiedzUsuńBombka rewelacyjna , świetny pomysł ale kontury zrobiły swoje, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńŚwietna bombka! Tak, kontury dodają kropkę nad i. Niezmiennie podziwiam! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPomysłowy Dobromir z Ciebie! Bombka wyszła prześlicznie :)
OdpowiedzUsuńNo... czapki z głów!
OdpowiedzUsuńWspaniały pomysł z rozfilcowaniem filcu - brawo Ty!
Bombka wyszła świetnie, a kontury podkreśliły jej urodę. :)
Pozdrawiam ciepło
Lideczko, jesteś kobietą o wielu talentach. Podziwiam te wszystkie techniki u Ciebie :) Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńBrawo Ty za pomysł z filcem i za całą pracę z przerobieniem go na wełnę jesteś wielka. Super Ci wyszła ta bombka, osobiście mało znam osób co robią w tej technice . Ciekawa jestem na długo Ci starczy tego zapału do próbowania innych technik.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Potrzeba matką wynalazków.
OdpowiedzUsuńCudownie Twoja puchata bombka wygląda.
Lidziu, napisze jak Gosia - pomysłowy Dobromir z Ciebie. To była moja ulubiona bajka z dzieciństwa:)
OdpowiedzUsuńWspaniały pomysł, wspaniały projekt, wspaniały efekt końcowy! Jestem pod wrażeniem!
Uściski Lidziu:)
Oj tak zawsze znajdziesz rozwiązanie i umiejętnie wszystko wykorzystasz 😀 bombka wyszła świetnie 😀 pozdrawiam
OdpowiedzUsuńI nowa technika opanowana !
OdpowiedzUsuńBombka śliczna 😘😚
No no no - nie wiedziałam, że takie cudeńko można zrobić taką metodą. Wspaniała bombka, Lideczko.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Pozdrawiam :-)
OdpowiedzUsuńŚwietna bombka:) Powodzenia w zabawie. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńpomysłowy Dobromir z Ciebie Lidziu, wyszło superaśnie
OdpowiedzUsuń