Wszystko zaczęło się od Kasi, która pokazała na swoim blogu
prześliczną karteczkę stworzoną na zabawę u Splocika.
Fajna zabawa, więc też postanowiłam wziąć w niej udział.
Zabawa polega na tym, że w każdym miesiącu będą podane
dwa przysłowia, a my mamy wykonać haft na jedno z nich.
Dodatkowo będzie trzeba też użyć innego ściegu hafciarskiego,
który będzie w danym miesiącu pokazany. No to zaczynam :)
W grudniu do wyboru były następujące przysłowia:
1. Grudzień, to miesiąc zawiły, czasem srogi, czasem miły.
2. Co ma piernik do wiatraka?
2. Co ma piernik do wiatraka?
A dodatkowym ściegiem hafciarskim były gwiazdeczki
Od razu wpadł mi pomysł na drugie przysłowie.
Co ma piernik do wiatraka?
Na początek wyhaftowałam te słodkie pierniczki,
które zawsze kojarzą mi się ze świętami.
Jak widać jest tam też i wiatraczek
i ośmioramienne obowiązkowe gwiazdeczki
A tak wygląda cała karteczka
No i niby w zasadzie zadanie wykonane,
a mi wciąż było mało i tak powstała druga kartka
tym razem do pierwszego przysłowia.
Grudzień, to miesiąc zawiły, czasem srogi, czasem miły.
Ja tam wolę jak jest miły a nie srogi.
Czyż nie jest miło, gdy w grudniu mamy pięknie ozdobione choinki?
Moja się jeszcze do tego potrafi cudownie uśmiechać :)
Są też obowiązkowe gwiazdeczki, tym razem sześcioramienne
I karteczka w całej okazałości
Już z niecierpliwością czekam na kolejne przysłowia :)
*****************************
I jeszcze jedna przeczytana książka jeszcze przed świętami.
Pewnie już ostatnia w tym roku...
Joanna Jax - Zemsta i przebaczenie III - 376 stron




























































