Które powstawały co jakiś czas, a dopiero teraz będą miały swoje 5 minut.
Na początek szydełkowe, gwiazdkowe maleństwo
Teraz ozdoba zrobiona w szklanych wazonach




Świecznik, który mąż ostatnio znalazł, będąc na spacerze.
Na początku był czarny, więc Mąż mi go przemalował a ja ozdobiłam
Jest on zrobiony na wzór i podobieństwo mojego innego świecznika,
który stoi po przeciwnej stronie pokoju. Tutaj są pokazane oba razem
I na koniec komplet świeczników, który dostałam kiedyś
na urodziny od Brata z rodziną. Na początku wyglądały tak
Na Gwiazdkę ozdobiłam je w ten sposób
A aktualnie wyglądają tak :)

Namęczyłam się dziś przy pisaniu tego posta.
Do tej pory udawało mi się jeszcze przywracać poprzednią
wersję bloggera, a dziś już niestety nie. Nie podoba mi się ta
nowa wersja, oj nie podoba, ale jakoś trzeba będzie się przyzwyczaić.
bo przecież nie zrezygnuję przez to z prowadzenia bloga :)