Mam, mam, mam :) Kolejne hafciki prawie że jeszcze gorące.
Prawie bo skończyłam je haftować o 2:00 w nocy, a dopiero
teraz rano je wyprasowałam i porobiłam im zdjęcia.
Oczywiście mowa o haftach na zabawę u Splocika
Przysłowia do zinterpretowania w tym miesiącu to:
1. Kiedy wrzesień, to już jesień, wtedy jabłek pełna kieszeń.
2. Jak we wrześniu krety kopią po nizinach, będzie wietrzno, ale lekka zima.
2. Jak we wrześniu krety kopią po nizinach, będzie wietrzno, ale lekka zima.
Przyznaję, już nie miałam czasu, sił ani ochoty na wykończenie haftów,
więc zobaczycie je w wersji "surowej", a zrobione zostaną kiedyś tam...
Na pewno zobaczycie potem co z nich powstało, już mam nawet pomysł :)
W każdym razie jeżeli chodzi o pierwszy haft, to oczywiście nie mogło
na nim zabraknąć jabłek. Co prawda w przysłowiu jest mowa o pełnych
kieszeniach, a u mnie dzieci mają ich pełen kosz, ale kto wie czy potem
z tego kosza jakieś jabłuszka nie znikną w ich małych kieszonkach? :)
A ściegiem dodatkowym jest mereżka
*******************
Co do drugiego przysłowia to obowiązkowo musiał być kret.
I nawet znalazłam takiego kopiącego... ach jo :)
A dla zabawy u niego zrobiłam sobie mereżkę podwójną
I tym sposobem udało mi się zaliczyć wszystkie zabawy.
A już jutro pierwszy, więc zaczynamy od nowa :)
Już jestem ciekawa tych wszystkich wytycznych...
Bardzo ładnie Ci to wyszło - śliczne!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)
no nie:))Lidziu :)Ty chyba rzeczywiście masz turbo igłę:))))cudne hafciki:))))
OdpowiedzUsuńŚliczne hafciki! Fajnie, że zabawa zmusza do wypróbowania nowych ściegów.
OdpowiedzUsuńMiłej niedzieli Lidziu:)
Śliczne hafciki wykonałaś i jestem pewna, że wspaniale je zagospodarujesz. :)
OdpowiedzUsuńWidzę, że korzystałyście z Ewą z tego samego wzorku, tyle że Ewa pominęła dzieci.
Natomiast krecik będzie chyba naszym idolem, bo Twój pojawił się w pierwszej kolejności i teraz pojawiają się kolejne. :)))
Przyznam, że ja też lubię tego krecika. :)
Pozdrawiam ciepło.
Lidziu jesteś dzielna! Wyrobiłaś się w czasie i haftujesz do tak późna!! Podziwiam całym sercem! Hafty piękne, a krecik jest uroczy :) Uwielbiam tą bajkę i nie przeszkadza mi jej unowocześniona obecnie wersja :)) Krecik jest po prostu super :))
OdpowiedzUsuńPiękne hafty Lidziu.:) Podziwiam, że o tak późnej porze dajesz jeszcze radę haftować. Serdeczności Lidziu.:)
OdpowiedzUsuńFajnie, że wyszyłaś jabłuszka z dzieciaczkami. Mi niestety nie pasowały do całości projektu :) Przepiękne hafty :)
OdpowiedzUsuńFajne hafciki:) I krecik od sąsiadów przywędrował :)
OdpowiedzUsuńCórcia! Cieszę się że zdążyłaś z hafcikami,Oba hafciki są Przeurocze - Spokojnej nocy buziaczki Pa
OdpowiedzUsuńŚwietna interpretacja, hafciki cudne :) A krecik budzi sympatyczne wspomnienia młodych lat - ech ... :) Pozdrawiam cieplutko :)
OdpowiedzUsuńrozkoszne motywy 0- Krecika kocham <3
OdpowiedzUsuńSuper hafty, Liduś. Uwielbiałam w dzieciństwie krecika:)
OdpowiedzUsuńBuziaczki.
Rewelacja! Podziwiam Twoj zapał i pracowitość Lidziu :)
OdpowiedzUsuńWOW one są przepiękne. Jestem zauroczona tymi jabłuszkami.
OdpowiedzUsuńKrtek jak zawsze uroczy, haftowane jabłka bardzo apetyczne, oba hafty śliczne :-)
OdpowiedzUsuń