Sprzedaję wykrojniki

czwartek, 9 kwietnia 2015

Karczoszki

Jest już po świętach, prezenty zajączkowe rozdane,
więc dopiero teraz mogę zacząć pokazywać swoje tworki.
Wcześniej nie chciałam, żeby ktoś z moich najbliższych je zobaczył,
bo nie mieli by już takiej niespodzianki :)

No to dziś się chwalimy karczochowymi jajeczkami.
Do tej pory karczocha zrobiłam chyba tylko raz, może dwa...
Samo składanie wstążeczek i wbijanie szpilek, żaden problem,
niestety problemem u mnie zawsze jest wykończenie dołu.
No nijak nie chce mi to ładnie, równo wyjść.
I już miałam się całkiem poddać, po czym stwierdziłam,
że przecież mogę zrobić to inaczej, bokiem - i są :)



A tutaj jeszcze moje szydełkowe zamówienia nad którymi
siedziałam do późnych godzin nocnych przed świętami



23 komentarze:

  1. Ojej- roboty mnóstwo1 super i szydełkowce, i karczoszki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Lidko pomysł na takie karczochy bardzo fajny i jeszcze tak świetnie przyozdobione. Widzę, że pracowałaś jak wiosenna pszczółka tyle kolorowych dziergadłek zrobiłaś.

    OdpowiedzUsuń
  3. Karczoch fajny:) a te koszulki na jajka są super i tak dużo ich zrobiłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładne ozdoby, te karczochy cudne. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładne ozdoby, te karczochy cudne. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. o kurcze niezła produkcja miała miejsce u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne karczoszki. Mnie zawsze przeraża to składanie wstążeczek ;)
    Szydełkowe zajączki i woreczki piękne, obdarowani na pewno byli bardzo zadowoleni :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. super karczochy i niezła produkcja szydełkowa

    OdpowiedzUsuń
  9. ojoj ale sie napracowałaś , wszystko cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O kurczę! (pozostając w świątecznym klimacie). Ale z Ciebie pracowita pszczółka!
    Podziwiam! (i dzieła, i Ciebie)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Karczoszki śliczne :) A masowa produkcja szydełkowych ozdób robi niesamowite wrażenie :)
    Zdolna i pracowita jesteś Lidziu :) Pozdrawiam i podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. wiele pracy ale jakie dzieła

    OdpowiedzUsuń
  13. Ilości hurtowe! :) Wszystko jest takie ładne, że chciałoby się przygarnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jejku Lidziu ale Ty jesteś pracowita mrówka,tyle tych szydełkowych cudeniek nadziergałaś ,że czapki z głów.
    Karczochy też wyszły ciekawie i inaczej,super.
    Pozdróweczka poświąteczne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Matko Boska Lidziu, czy Tykiedys sypiasz??/ Taki hurt odstawiłaś. Ala śliczny ten hurcik . Zające mnie się najbardziej spodobały.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. córcia karczoszki wszystkie sa piękne ale fioletowy najcudniejszy bo jest mój :-) a zajaczączki i koszulki sa sliczne miłego wieczoru całuski pa

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale sprytnie wymyśliłaś z tymi karczochami i jak super się prezentują :).

    Oj, to miałaś trochę do zrobienia na te zamówienia ...

    OdpowiedzUsuń
  18. Karczoszki śliczne...
    Ale się napracowałaś przy zamówieniach! Jestem w szoku, na ostatnim zdjęciu to jest cała armia ubranek!

    OdpowiedzUsuń
  19. łoł... imponująca ilość Lidziu !!!

    OdpowiedzUsuń
  20. łoł... imponująca ilość Lidziu !!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Produkcja niemalże hurtowa ;)
    Patent na karczocha należałoby opatentować :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale miałaś pracy przed świętami, ale efekty bardzo ładne.

    OdpowiedzUsuń
  23. W sklepie chyba jajek zabrakło do tych ozdób:) Ilości ogromne! Każdy pomysł dobry, aby efekt końcowy się opłacił - karczoszki super!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje wszystkim za komentarze.
Każde Wasze miłe słowo sprawia mi ogromną radość
i daje siłę i chęć do dalszego tworzenia :)