Zacznę dziś tak nie typowo, bo od zachęcenia Was
Prowadzi go nasza blogowa koleżanka
Kinga
Każda z nas rękodzielniczek może tam znaleźć coś dla siebie.
Czy to wykrojniki, czy różne media, kwiaty i dodatki, dziurkacze,
koperty, foamiran i wiele innych. Zajrzyjcie a przekonacie się sami :)
Ceny porównywalne do innych, ceny za wysyłkę zgodne z cennikiem poczty,
żadnego"naciągania" na dodatkowe opłaty. Możliwa nawet wysyłka za granicę.
Kinga dorzuca do zakupów czasem jakieś małe gratisy, przy zakupie powyżej
250zł macie wysyłkę gratis, a czasem są też organizowane różne promocje.
Kupowałam już od Kingi i mogę szczerze polecić. Dlatego kto jest
chętny robić miłe zakupy z naszą koleżanką, to gorąco zapraszam!
A teraz trochę o mnie i o moich pomysłach :)
Ja mam tysiące pomysłów na minutę, oj szkoda że nie mogę
ich wszystkich zrealizować, to by się dopiero działo :)
W każdym razie dziś pokażę jeden, a mianowicie co sobie
wykombinowałam, żeby móc przechowywać swoje wstążki
Były już kartony, były już koszyczki, specjalne pudełeczka i nic
do tej pory nie zdawało egzaminu. Więc wymyśliłam taką ramkę
Ramka ta zawisła na drzwiach mojej rękodzielniczej szafy
Z boku wkręcone haczyki a na nich patyki
A na patykach wstążeczki...
I jak, fajnie wygląda?
Jeżeli uważacie, że tak to powiem Wam, że owszem
wygląda fajnie, ale w ogóle nie zdaje egzaminu :(
Pociągnę jedną wstążkę, a rozwijają się wszystkie.
Chcę wziąć którąś do ręki, to muszę zsuwać pozostałe,
a wtedy to dopiero robi się z nimi sajgon, wszystko do zwijania.
Wiem, mogę je na końcu przykleić taśma i tak też cały czas było,
ale mi chodzi właśnie o to, żeby podejść, wziąć co potrzebuję i odejść.
Ale oczywiście w mojej głowie powstał już kolejny niecny plan,
jak te wstążki ulokować, który jest właśnie w trakcie realizacji :)
W tym miejscu muszę gorąco podziękować mojemu kochanemu mężusiowi,
który bez żadnego "ale" znosi wszystkie moje pomysły i zachcianki
i dzielnie pomaga mi w ich realizacji. To on właśnie zrobił mi tę półkę,
a teraz realizuje mój kolejny projekt do ogarnięcia tych wstążek.
A tutaj tylko mała zajaweczka, co też sobie wymyśliłam :)
Za jakiś czas, jak już wszystko ogarną to pokażę więcej.
A teraz jeszcze poszczuję Was trochę ciastem drożdżowym
ze śliwkami i orzechami włoskimi, mniam pychotki :)
I jeszcze śliczne roślinki, które mi pięknie zdobią mieszkanie.
Kwiatuszki od męża
Bukiecik, który niosłam do poświęcenia 15 sierpnia
Duży bukiet na stoliku
A nawet łazienka została ozdobiona :)
Na dziś to tyle, życzę wszystkim miłego dnia.
I słoneczka, bo u nas właśnie pada deszcz.