Zapisy do 6 października

Sprzedaję wykrojniki

wtorek, 5 lipca 2016

Motylki i czereśniobranie :)

Kiedy tylko przeczytałam w komentarzu, że Gosia uwielbia motyle,
wpadł mi do głowy pomysł, że Ją nimi obdaruje.

I tak też zrobiłam dużego motyla

Oraz dwa małe, które przyozdobiły spinacze


A w miniony weekend mąż zabrał mnie na czereśniobranie :)

Drzewo aż się uginało od pięknych dorodnych owoców

Jedni się chowali w krzakach

Inni rwali z przodu ile się dało

A pies sobie w tym czasie hasał, bądź odpoczywał w cieniu

Pod koniec był tak zmęczony, że szukał tylko jakiegoś
zacienionego miejsca, żeby się położyć i pospać :)

A tutaj tylko cześć zebranych czereśni

 P.S. Oj przyznam szczerze, że robaków było baaaardzo dużo...

27 komentarzy:

  1. śliczne motylki uwielbiam czereśnie

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczności :)
    czereśnie uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja chcę , ja chcę czereśni !!!!!!!!!!!! a motylki już u Gosi podziwiałam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. motylki już podziwiałam, no a takie czereśniobranie to ja rozumiem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Motylki wspaniałe ale te czereśnie ummmm :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Motylki już widziałam u Gosi, urocze, a czereśnie...no cóż, nie wyróżnię się od innych...uwielbiam ponad wszystko.
    Pozdtawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Motylki podziwiałam już u obdarowanej, ale w dalszym ciągu pięknie wyglądają :)
    Nie wiem jak można tak się "znęcać" nad biednym zwierzaczkiem :) Kto to widział zmuszać go do zbierania czereśni - haha :) Ale zbiór wyglada imponująco ! Smacznego :)
    I oczywiście pozdrowienia ... dla Intusia też :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Co z tymi owocami zrobiłas? wyglądają przepysznie. W małych motylkach się zakochałam idealnie nadawały by się na spineczki dla mojej Ninki:-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ech, moje motylaski kochane:) Dziś odkryłam, że nawet znaczek na kopercie był z motylkiem!
    Liduś, gratuluję udanego czereśniobrania. Mniam, zajadam garściami, nawet robaki mi nie straszne:):):)
    Tulę serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie resztki czereśni jeszcze królują na stole ;). Nigdy nie zwracam uwagi na robaki, jak są to trudno, wole nie wiedzieć :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Lidziu dosłownie owocny miałaś weekend, raczej owocowy :) hehe a motylki dla Gosiu śliczne ;) uściski :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Motylki juz podziwiałam u Gosi. Piękne są, a Ty masz cudowne serducho:)
    Czereśnie uwielbiam! Swoich już nie mam(jedyne drzewo uschło), za to objadam się malinami;)
    Buziaczki:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowna ta motylkowa serwetka. Podziwiałam juz u Gosi, niemniej tutaj dziwnie podobna jest. Hahaha. Czereśni zazdroszczę. U mnie byli "goście" na czeresniach i figa mi została. Na szczęście zdązyłam troche sobie podjeść. Buziaczki zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne te Twoje motylki , podziwiałam już u Małgosi. Lidziu Ty być się chyba udusiła, jak byś nie mogła kogoś obdarować. Tak dobra duszyczka z Ciebie. Czereśnie pychotka zwłaszcza te prosto z drzewa.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Motyle prześlicznie się prezentują, a czereśnie bardzo apetyczne i urodziwe :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No i jak zawsze jestem mile zaskoczona :) Motylki jak zywe !!!Podziwiam i pozdrawiam cieplutko życząc wszystkiego najlepszego <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Lidziu motylki są cudowne. Mniam, mniam ależ smakowitości pokazujesz. Z takiego sadu czereśniowego szybo chyba bym nie wyszła. Psiak to miał wesoło tyle miejsca do biegania i czereśni do zjadania.
    Lidziu dziękuję za wspaniały prezent. Pozdrawiam Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  18. ale się obłowiłaś,ciekawe czy są z robakami haha,śliczne motyle

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam czereśnie. Nigdy do nich nawet nie zaglądam, tylko zjadam z całym (ewentualnym) dobytkiem :)
    Już nieco chłodniej, myślę, że U Ciebie Lidziu również, więc Intuś troszkę odsapnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ładne motylki :) U mnie czereśnie zostały już wspomnieniem. Nasze drzewka tak ładnie nie obrodziły w tym roku. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetne motylki!
    Kocham czereśnie, zjem ich każdą ilość.
    ___________________________________
    Pozdrawiam serdecznie!!!
    http://hafciarkablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj, zbieranie owoców to nie dla mnie, chyba że tylko wtedy, gdy prosto do mojego brzucha trafiają, tak to mogę zbierać. Motylki piękne i cały prezent dla Gosi również.

    OdpowiedzUsuń
  23. Motylki śliczne
    Czereśnie moje ulubione

    OdpowiedzUsuń
  24. Córcia! Ale pracowity Weekend mieliście. A Intuś sobie trochę użył a jak ładnie wyszedł na zdjęciach. spokojnej nocy całuski pa

    OdpowiedzUsuń
  25. Śliczne motylki,szczególnie te "spinaczowe" ,a zbiorów gratuluję,w tym roku mam taki nalot na czereśnie,że nawet przestałam zaglądać do środka,co zawsze nagminnie robiłam w poszukiwaniu mieszkańców,jem na tony i nie myślę co może być w środku,...smacznego..

    OdpowiedzUsuń
  26. cudowne motylki :) a czereśnie mniam , oj tam robak w tą czy w tamtą haha więcej białka ;) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  27. Lidziu, motylki śliczne, delikatne jak prawdziwe!
    Czeresnie w tym roku bardzo obrodziły, u mnie te z zatrzęsienie. Jemy razem z ptakami. I co jeszcze...nigdy nie zaglądam do środka czeresni, po co tak są przepyszne:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje wszystkim za komentarze.
Każde Wasze miłe słowo sprawia mi ogromną radość
i daje siłę i chęć do dalszego tworzenia :)