środa, 14 listopada 2018

Kartki na zabawy

 Tak mało czasu do świąt, a tak wiele różnych rzeczy do zrobienia.
Ogarniam więc wszystkie zabawy blogowe jak najszybciej, żeby potem
wziąć się za przygotowywanie prezentów świątecznych i nie tylko.
No to dziś lecę hurtowo z karteczkami :)

Jako pierwsza kartka, którą zgłaszam na wyzwanie w Art-piaskownicy

Tutaj jeszcze taka niewyraźna dynia :)

A tu już w pełnej krasie

************************

Jako druga kartka na zabawę u Hanulka, w tym miesiącu miała być

Tak wygląda aniołek bez konturów

A tak już gotowa karteczka

Kartkę tę zgłaszam na wyzwanie w Szufladzie

*************************

Trzecia kartka jest zrobiona na zabawę u Inki


Do liftu wybrałam kartkę Moniki

A to już moja wersja

************************

Czwarta karteczka jest na zabawę u Ewinki

Trochę z tą kartką przesadziłam, ale zadanie odrobione :)

************************

I na koniec kartki na zabawę u Ani Iwańskiej

Do pierwszej kartki wybrałam biały, zielony, ptaszek

Do dwóch następnych biały, zielony, róża

I kolaż karteczek

Mogę odkreślić już te zabawy z blogowej listy,
a ja biorę się za następne rzeczy do wykonania :)

poniedziałek, 12 listopada 2018

Hafty i przysłowia poraz ostatni

A szkoda, bo na prawdę cały rok świetnie się bawiłam czekając jakie
to przysłowia Splocik nam wymyśli i kombinując co wyhaftuję


A ostatnie przysłowia do zinterpretowania są następujące:

1. Uprzejmość jest cennym kluczem, który otwiera wszystkie drzwi.
2. Nie taki diabeł straszny, jak go malują.

A do tego do wykonania dwa wybrane przez siebie
ściegi z dotychczasowych które robiliśmy

 Tym razem są same haftowane obrazki, oprawione odpowiednio
zostaną dopiero w przyszłym roku kiedy już przyjdzie na nie czas.

***********

I tak do pierwszego przysłowia wybrałam tego uroczego elfa.
Już po samej jego buźce widać, że elfik jest miły i uprzejmy
i na pewno każde drzwi uda mu się tym kluczykiem otworzyć :)

Tutaj zastosowałam najłatwiejszy jak dla mnie ścieg,
czyli ścieg za igłą w wersji podstawowej.

Natomiast do drugiego przysłowia obowiązkowo musiał
zostać wyhaftowany diabełek, bo jakże by inaczej :)
A ponieważ nie taki straszny... to u mnie taki fajny misio - przebieraniec

Do pierwszego haftu wybrałam ścieg najłatwiejszy, a do drugiego
mereżkę, która wydawała mi się najtrudniejsza. Gdy ją zobaczyłam
w zadaniu myślałam, że to zbyt skomplikowane a jak zaczęłam ją robić...
to przysłowie "Nie taki diabeł straszny..." okazało się być prawdziwe :)

*******************

Splociku dziękuję Ci za cały ten rok wspólnej zabawy. 
Ja się bawiłam wyśmienicie, a dzięki temu powstało u mnie
sporo różnych haftów. Już czekam na kolejny rok z Tobą i haftami :)

sobota, 10 listopada 2018

Fotograficzny alfabet - Ż

Kochane po raz ostatni wstawiam dziś post z Waszymi zdjęciami.
Jakoś tak mi dziwnie i smutno, że to już koniec. Ale takie jest życie,
jak coś się zaczyna to i kiedyś musi się skończyć...
Znając mnie to w przyszłym roku pewnie wymyślę coś innego :)
A póki co przechodzimy do Waszych zdjęć na literkę 


Moje ostatnie zdjęcia były takie

Teraz kolej na Wasze

Świat według Basi

Agata Baran

Krysia

Kgosia

Lucyna

El.

Renia

Karolina

Splocik

A.M.S.

Mięta

Monika ML


I Wasze wyniki za dzisiejszą literkę


******************************

Pewnie czekacie teraz na ogłoszenie wyników końcowych?
Podejrzewam, że nie jedna z Was już je przeliczyła, i wie kto wygrał.
Ja zrobię to dopiero za chwilę, ale uroczyste ogłoszenie wyników
i podsumowanie całej zabawy nastąpi w sobotę za tydzień :)

Dla wygranej osoby przewidziany był mały upominek.
Ale oprócz niego postanowiłam dać szansę na dodatkową
nagrodę jeszcze jednej z Was. Losowałam spośród tych osób,
które zrobiły zdjęcia na co najmniej 20 literek

I tak karteczki przygotowane...

W roli maszyny losującej jest ręka mojego Męża

I jest mi niezmiernie miło ogłosić że nagrodę dodatkową otrzyma....

*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*

A już byście chciały wszystko wiedzieć :)
A potrzymam Was jeszcze trochę w niepewności
i wszystkie tajemnice zdradzę za tydzień. Do zobaczenia :)

piątek, 9 listopada 2018

Niedziela z fotografią - Listopad

Kolejny miesiąc wspólnej fotograficznej zabawy z El. przede mną.

Pierwszy temat jaki Ela podała to:

1. Ślady przeszłości

Kompletnie nie miałam pomysłu na ten temat i chętnie bym go sobie odpuściła.
Ale ponieważ ja się tak łatwo nie poddaję, to wstawię chociaż takie jedno zdjęcie.
Zrobione całkiem nie dawno na moim osiedlu. Te biedne powycinane drzewa i krzewy
są już przeszłością, a jedyny ślad jaki po nich zostanie to właśnie to moje zdjęcie...


Idąc tym tropem mogłabym tu nawrzucać pełno różnych zdjęć,
czy to grobów na cmentarzu, czy starych mebli w domu, ścian przed
remontem i wiele innych tym podobnych. W zasadzie powinno się tu wrzucić
wszystkie nasze zdjęcia jakie posiadamy, bo one są śladami przeszłości :)

**************************

2. Czarno-biała współczesność

Jakoś mam wrażenie, że te tematy są coraz trudniejsze.
A może po prostu przed świętami, przy tej ilości prac do wykonania
jakie mam chciałabym coś banalnego, żeby było łatwo i szybko, bez zbędnego
myślenia i kombinowania...  W każdym bądź razie z braku tego czasu nie bawiłam
się w żadne myślenie nad zdjęciami, tylko wzięłam komórkę w dłoń i pstryknęłam
zdjęcia trzem pierwszym napotkanym obiektom, oto one :)


***********************************

3. W bramie

W zasadzie nie miało być tu żadnego zdjęcia, bo ja mieszkam
na typowym blokowisku i u nas żadnych typowych bram nie ma.
A do centrum specjalnie jechać nie miałam kiedy, brak czasu.
Ode mnie to jest parę kilometrów więc czekałoby mnie albo stanie w korkach,
albo tracenie kasy na bilety, a to trochę bez sensu dla jednego zdjęcia.
Ale przed chwilą przypomniało mi się, że kiedyś wstawiałam u siebie
na blogu post o Starówce, znalazłam go i mam jedną bramę, oto ona :)


czwartek, 8 listopada 2018

Dziś szybciutkie chwalenie się

Jakoś do tej pory nie znalazłam chwili żeby napisać, że zaraz po
moich urodzinach doszły do mnie jeszcze dwie przesyłki

Pierwsza z nich to śliczna kartka od Eluni

A potem jeszcze taki super prezent od Marzenki

Bardzo Wam dziewczyny dziękuję za pamięć
i za te śliczności jakie od Was dostałam :)

*************************

I jest jeszcze jeden prezent, który tym razem zrobiłam sobie ja!
Fundnęłam sobie własne, spersonalizowane pieczątki.
Jedna jest z moim nickiem i nazwą bloga, druga zaś z moim adresem
domowym, żebym nie musiała się tyle męczyć z wypisywaniem kopert :)
Przy okazji i moja Mamusia też sobie takie same sprawiła :)

Pieczątki świetne, ja jestem nimi zachwycona i to drewienko...
Mi się ono bardzo podoba, wygodnie robi się nim pieczątki
i mniej miejsca zajmuj w szufladzie niż te wysokie gryfy.

I jak ładnie wygląda jego góra, pięknie wypisane to co pod spodem,
więc już z daleka wiem, którą pieczątkę chcę wziąć, nie muszę ich odwracać.

Już na drugi dzień biegłam kupić poduszkę do pieczątek
(bo tusz w domu był) i choć jeszcze nie była dobrze nasączona
już musiałam spróbować, jak to będzie wyglądać :)

A teraz już wygląda jak należy, czyli tak

Gdyby któraś z Was też chciała sobie taką pieczątkę zamówić, to podaję
link do strony PROJEKT PREZENT , bo tam te pieczątki zamawiałam.
Polecam gorąco, na pewno będziecie tak samo zadowolone jak ja :)


Istnieje też możliwość zamówienia własnego, indywidualnego projektu.
Nie powiem, marzył mi się taki mały stempel z wizerunkiem damy
i podpisem Czarna dama, ale póki co mogę tylko o nim pomarzyć.
Choć kto wie, może kiedyś i na taki sobie kasę uzbieram... :)