Może Ci się przyda?

niedziela, 13 maja 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - L

Kolejna niedziela i kolejna literka w hafciarskim alfabecie.
Dziś czas na skojarzenia na literkę


Szczerze? Nie mam żadnych :) Ale tak łatwo się nie poddam
i coś tam jednak Wam napiszę. Co na początek? Oczywiście...

L jak Lidka

Czyli taka jedna osóbka, która już w wieku 5 lat chodziła do biblioteki, w wieku
7 lat robiła pierwsze szydełkowe serwetki, a im była starsza tym więcej różnych rzeczy
próbowała się uczyć a teraz Was tymi swoimi tworkami tutaj zamęcza :)


*********************************

L jak Laptop

Owszem mam w domu normalny, jak ja go nazywam "duży" komputer, ale
odpalam go raz na 2-3 dni, bo na nim  trzymam wszystkie wzory i zdjęcia.
Natomiast bez laptopa to ani rusz, bo to on mi towarzyszy na co dzień.
To przy nim zawsze siedzę zaglądając na Wasze blogi i komentując.

*******************************

L jak Laurki

Oprócz haftowanych kartek zrobiłam też już dwie haftowane laurki.
Pierwsza z nich była na 80-te urodziny mojego Dziadziusia, a całość
haftowana była na kanwie plastikowej, tutaj możecie ją obejrzeć.

http://misiowyzakatek.blogspot.com/2013/01/80-lat.html

Druga natomiast była zrobiona na 40-tą rocznicę ślubu moich Rodziców.
Ta z kolei była robiona z kanwy materiałowej, tutaj wszystkie zdjęcia.

http://misiowyzakatek.blogspot.com/2013/07/40-lecie-slubu.html

************************************

L jak Len

Czyli materiał, który może nam służyć zamiast kanwy.
Ja niestety do tej pory nie miałam jeszcze okazji haftować na lnie.
Ale kiedyś dostałam kawałek lnu w prezencie, więc wszystko przede mną.


***********************************

L jak Lenistwo

No nie powiem czasami mnie dopada i tak bym nie raz sobie
posiedziała i kompletnie nic nie robiła. Ale co ciekawe? Że to nigdy
się nie tyczy haftowania lub szydełkowania, bo innych technik już tak.
Ale akurat haftując czy szydełkując siedzę sobie wygodnie na mojej kanapie,
oglądam telewizję i oddaję się błogiej rękodzielniczej przyjemności,
więc o lenistwie tutaj mowy być nie może :)

************************************

L jak Linia

Chodzi mi o linie na kanwie. Jak wspominałam w poprzednim poście
na literkę K kanwę kupuję przez allegro i ona jest piękna, cała biała.
Ja czegoś takiego jak linie nigdy nie robię, ani ich nie rysuję, ani nie
fastryguję nitką, kompletnie nic bo mi to jest nie potrzebne.
Wyznaczam środek wzoru, wyznaczam środek kanwy
(uprzednio odcinając potrzebny mi do tego kawałek) i lecę z hafcikiem :)


****************************

L jak Listonosz

Na koniec tak humorystycznie trochę, bo która z nas nie uwielbia listonosza?
Szczególnie kiedy przynosi nam do domu zamówione rzeczy, albo prezenty
z różnych zabaw blogowych. Ja go wtedy uwielbiam i to jak :)

***************************

Gdy usiadłam do napisania tego posta miałam w głowie kompletną pustkę.
A jak chwilę pomyślałam, to aż sama się zdziwiłam, że tyle skojarzeń
udało mi się znaleźć :) Miłej niedzieli Wam życzę!

24 komentarze:

  1. Podziwiam jak dużo skojarzń znalazłaś na tę literkę. Co do linii to mam tak samo jak Ty, czyli brak;)
    Miłej niedzieli Lidziu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniale sobie poradziłaś Lidziu :) Miłej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
  3. Lidziu, świetne skojarzenia :) Koniecznie spróbuj haftu na lnie, zobaczysz że kanwa zupełnie się do niego nie umywa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne skojarzenia i jaka ilość powstała. Mi jeszcze lupa wpadła do głowy bo koleżanka niedawno kupowała do nawlekania igły i lampka bo dobre oswietlenie to podstawa:-)
    Lini rzadko używam, zastanawiałam się kiedyś nad kupnem kanwy z linią ale cena robi swoje i za to mam zwykłej kanwy dwa razy tyle. Jakoś wolę liczyć. Wyznaczam sobie górę haftu i lecę dalej. Może z linią mniej byłoby pomyłek-a może i nie. Pozdrawiam i pięknej niedzieli życzę:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zawsze Twój alfabet, Lidziu, nadaje kolorytu niedzieli.
    Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak na brak skojarzeń to całkiem dobrze Ci poszło :)
    Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Również nie robię linii na kanwie. Naczytałam się jak to potem ołówek/długopis (!) czy pisak-który-zawsze-schodził zostawiają ślady na gotowej pracy.

    Za to pracę z lnem gorąco polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Znakomite skojarzenia Lidziu. Jedynie to lenistwo zupełnie do Ciebie nie pasuje. Pozdrawiam serdecznie!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne skojarzenia! A może jeszcze L jak lato?;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Córcia!Jak zawsze Wspaniałe skojarzenia, Wszystkie mi się podobają - Miłego wieczoru Buziaczki Pa

    OdpowiedzUsuń
  11. Listonosza , prywatnie lubię, miły i odpowiedzialny człowiek. Jako instytucji , nie bardzo.Przynosi mi głównie faktury do zapłaty.
    A skojarzenia świetne.

    OdpowiedzUsuń
  12. LUDZIE zejdźcie z drogi, po LISTONOSZ jedzie :)
    Jak na brak skojarzeń, to nieźle tutaj nakojarzyłaś, literka L jest bardzo wdzięczna i jedna z moich ulubionych :) Śliczne hafciki, bo LIDZIUNIA też jest śliczna :)
    Buziaki jeszcze niedzielne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolejna porcja fajnych skojarzeń ☺. Najbardziej spodobały mi się, ba, nawet rozbawiły L jak Lidka i Listonosz, pozdrawiam, Lidziu ☺.

    OdpowiedzUsuń
  14. No prosze miało nie być nic a tu tyle fajnych skojarzeń , podziwiam Cię, masz świetne pomysły.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne skojarzenia i cudne haftowane prace :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale fajowe skojarzenia :) Dużo ich masz na trudną literkę :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super skojarzenia :-) Ja także uwielbiam listonosza.... nie tylko za te paczki, które przynosi ;-))

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne skojarzenia, Lidziu, a listonosz podoba mi się najbardziej ;-)
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Super skojarzenia i super prace!!!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. świetna ta zabawa, uwielbiam czytać!!!Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  21. Niby nic, a jednak coś - jak zawsze ciekawie :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Hehe listonosz genialny Lidziu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Len kocham, lenistwo jak najbardziej mnie dopada, a listonosz zawsze wyczekiwany, nawet pięć sekund po złożeniu zamówienia zaglądam za okno za nim :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje wszystkim za komentarze.
Każde Wasze miłe słowo sprawia mi ogromną radość
i daje siłę i chęć do dalszego tworzenia :)