Zapisy do 6 października

Sprzedaję wykrojniki

piątek, 2 stycznia 2015

Pada śnieg, pada śnieg, dzwonią dzwonki sań....

I nic dodać nic ująć, bo w tym moim dzisiejszym poście właśnie o tym będzie.
Kiedy wracając ze świąt, wyjeżdżałam od moich Rodziców, owszem, było już na minusie,
ale nadal bez śniegu. Wracam do Gdańska a tu co? Wszędzie biało i ciągle jeszcze pada.
Mój piesio pierwszy raz w swoim życiu zobaczył śnieg i chyba mu się spodobał :)
Uwielbia po nim biegać, skakać i wkładać swój pyszczek w każdą większą zaspę jaką znajdzie.
Oczywiście od ręki zabrałam go do lasu koło domu, żeby mógł sobie pohasać.
Tak mu się spodobało, że w ogóle nie chciał wracać do domu i nie ważne że zimno.

A po lesie aż się chciało chodzić, jakie piękne widoki...


A tutaj już mój używający życia piesio :)


To "pada śnieg" już było, to teraz pora na "dzwonią dzwonki sań"
Choć akurat u mnie dzwonków nie ma, ale sanie są. I to jakie - JADALNE!

Zdjęcie znalazłam kiedyś w internecie i już zgapiłam :) 
Myślę, że nic więcej nie muszę tutaj dodawać, na zdjęciach wszystko sami zobaczycie.

24 komentarze:

  1. Wesoło u Ciebie Lidziu z nowym rokiem:) Pełno smacznych sanek i piękne zimowe widoczki. U nas też biało, chociaż dziś już był deszcz i strasznie ślisko.:)
    Piesek uroczy, będziesz miała wspaniałego przyjaciela:) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zimowe zdjecia :) Zima pięknie wygląda na zdjęciu i za oknem kiedy o ogrzewanie sie nie trzeba martwić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie masz :) A u mnie tylko deszcz i deszcz ... Słodkie te Twoje sanki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lidziu piękne, zimowe foteczki:) A saneczki baaardzo słodziutkie;) pomysłowe i oryginalne:) Jak mnie skleroza nie złapie w tym roku, to takie zrobię dzieciaczkom na kolejne święta:)
    Pozdrawiam cieplutko:) Kasia

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna zina u mnie juz niema śniegu a saneczki genialne

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia, urocza zima taka jaką lubię najbardziej :) masz cudownego psiaka pozazdrościć :) a jadalne sanki mmmm narobiłaś smaka :D
    Miło tu u ciebie na blogu jeżeli pozwolisz rozgoszczę się na dłużej :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. To ci niespodzianka, jadalne sanie i do tego słodyczą przepełnione. Genialny pomysł.
    Zimę masz piękną a piesek, wcale mu się nie dziwię, że ze śniegu zadowolony, niczym dziecko.
    Pozdrawiam gorąco.)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piekne widoki lasu ze śniegiem, U mnie niestety już dzisiaj cały zniknął i nic nie zostało. I znowu jest buro i deszczowo.
    A sanki piękne zgapiłaś:) Może na przyszły rok też wykorzystam taki pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lidziu, piękna zima. A młode pieski mają to do siebie, że człowiekowi już nogi odmarzają w butach, a one jakby nigdy nic hasają ile wlezie po śniegu :)
    Pomysł na słodkie sanie wspaniały :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczne sanki i to jadalne
    a u nas odwilż się zaczyna

    OdpowiedzUsuń
  11. Ekstra sanie:) Pozwolisz, że w następnym roku wypożyczę pomysł na upominki u siebie?;)
    Ja również uwielbiam śnieg, i spacery w takiej atmosferze bieli i chłodu. W sumie głównie z tego powodu ostatnimi czasy w marcu jechałam w Bieszczady:)

    OdpowiedzUsuń
  12. cudne zdjęcia i trochę zazdroszczę bo u nas pada, wręcz leje deszcz:(
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Taką zimę trzeba podziwiać póki jest, bo coś ostatnio bardzo kapryśna się zrobiła:))) Saneczki suuuuper:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna zima, a u mnie za oknem leje, a rano ślizgawica. Psa żal na spacer wyprowadzać, a Twój futrzak uroczy. Słodkie sanie wyglądają apetycznie. Takie w sam raz do schrupania.

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne widoki - u mnie były podobne (tylko śniegu mniej) do dzisiejszego ranka, teraz leje i już po śniegu :(
    Futrzak uroczy, a saneczki świetne i pełne słodyczy.
    Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  16. córcia u nas nadal śniegu niema a szkoda saneczki były śliczne ale i smakowite :-) a intuś jaki zdziwiony skąd ten śnieg się wziął :-) miłego wieczoru całuski pa

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale masz fajna zimę ,u mnie niestety leje i wieje jest paskudnie. A tak lubie spacery zima po lesie , jest pięknie byle nie za mroźno takie -5 w zupełności wystrczy. A te sanki ze słodkości są świetne !!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Zima piękna i fotki urocze, u nas niestety dzisiaj juz szaro :( A słodkościowe saneczki na pewno wykorzystam w przyszłym roku szykując paczuszki wnusio :))
    Szczęśliwego Nowego Roku !

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajny pomysł na słodkie sanki! A Intuś to już poważny pies, urósł ;-)
    Piękna zima, choć prawdę mówiąc nie tęsknię za nią i wolę jednak te suche chodniki i nie odkopywanie samochodu...
    Wszystkiego najlepszego Lidziu!

    OdpowiedzUsuń
  20. Lidziu kochana!
    Z tego co widzę to nie Ty masz pomysły, ale pomysły mają Ciebie, by mogły ujrzeć światło dzienne :)
    Bo gdzież tyle może siedzieć w jednej główce hehe oczywiście wiesz, że się uśmiecham, gdy to piszę, bo za każdym razem, gdy tylko do Ciebie zaglądnę oczy robią mi się coraz większe! :)
    Genialne słodkie saneczki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Widoki piękne,ale ja jakoś za śniegiem nie tęsknię.
    Dla mnie śnieg tylko w Boże Narodzenie i na zdjęciach;)
    Pozdrawiam Cię Liduś w nowym roku;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo fajne sanki i piękna zima :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje wszystkim za komentarze.
Każde Wasze miłe słowo sprawia mi ogromną radość
i daje siłę i chęć do dalszego tworzenia :)