Sprzedaję wykrojniki

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Wesołe poniedziałki - WASZE DOWCIPY

Dziś kochani nie będzie tematycznych żartów.
Dziś będą żarty nadesłane mi przez Was :)

Nadesłane prze Martę Myszkusię

*******************************
Wraca mąż ze szpitala, gdzie odwiedzał ciężko chorą teściową i wściekły mówi do żony:
- Twoja matka jest zdrowa jak koń, niedługo wyjdzie ze szpital zamieszka z nami!
- Nie rozumiem... - mówi żona - wczoraj lekarz powiedział mi, że mama jest umierająca!
- Nie wiem co on tobie powiedział, ale mnie radził przygotować się na najgorsze!!!
 


Tatusiu, czy ja jestem adoptowany?
Byłeś. Ale Cię oddali.
 

- Postanowiłem dać żonie więcej swobody - mówi kumpel do kumpla.
- W jaki sposób?
- Powiększam kuchnię..
 
 

Podchodzi do baru 3 murzynów i jeden mulat.
Barman: Co podać najjaśniejszemu panu ?
 
 

Zięć spotyka teściową:
- A mama dzisiaj bez stanika ?...
Kobieta lekko zasłania ubrany tors rękoma i pyta:
- A Ty skąd to u licha wiesz..?
A zięciaszek z dumą w głosie:
- Bo się mamusi zmarszczki na twarzy i szyi wygładziły ...
 


Pogrzeb - wdowa chowa swego męża. Grabarz pyta:
- Ile lat miał mąż ?
- 98.
- A pani ile ma ?
- 97.
- To opłaca się pani wracać do domu ?
 

Pytanie: Jaka jest najczęściej spotykana wada postawy u żonatych facetów?
Odpowiedź: Dupa na boku.
 

Na rozprawie rozwodowej:
- A pan jakie ma zastrzeżenia do żony?
- Panie sędzio ta cholerna baba żyć mi nie daje, ciągle czegoś chce!
- Prosimy o jakieś przykłady...
- Ależ bardzo proszę! W sobotę wpadli kumple na piwko. Siedzimy na tarasie, gadamy, pijemy,
słoneczko świeci bo lipiec gorący jak nie wiem, a ta jak nie zacznie znowu:
- wyrzuć choinkę i wyrzuć choinkę!
 

Zima, Alpy, stok.
Facet rusza z góry, odbija się kijkami i jedzie na bombę.
Nagle podskakuje na muldzie, obraca go, leci, koziołkuje, w tumanie śniegu wali w drzewo...
Kijki w jedna, narty w druga, gość rozwalony, zęby wybite, krew z nosa, nogi poskręcane w dziwny sposób.
Otwiera nieprzytomne oczy, wciąga górskie powietrze i mówi:
- I ch..j, i tak lepiej niż w pracy!
 

 
Przychodzi kobieta do lekarza, wszędzie jest niebieska, zielona............
Lekarz: - O boże, co się pani stało?
Kobieta: - Panie doktorze, już nie wiem co mam dalej robić...
Za każdym razem kiedy mój mąż przychodzi do domu pijany, tłucze mnie.
Lekarz: - Hmm znam jeden absolutnie pewny i efektywny środek!
W przyszłości, kiedy pani mąż przyjdzie pijany do domu,
weźmie pani filiżankę herbaty rumiankowej i niech pani płucze gardło i płucze i płucze....
Dwa tygodnie później przychodzi ta sama kobieta do tegoż lekarza. Wygląda jak kwitnące życie...
Kobieta: - Panie doktorze, wspaniała rada!!, za każdym razem, kiedy mój mąż
dobrze wcięty wtacza się do mieszkania, ja płucze i płucze gardło a on nic mnie nie robi..
Lekarz: - Widzi pani, po prostu trzymać pysk zamknięty.
 

Nadesłane przez Anię Iwańską

********************************************

Gdyby ktoś chciał się podzielić jeszcze jakimś fajnym humorem,
to napiszcie go albo w komentarzu, albo wyślijcie do mnie na maila
to go tutaj dopiszemy :)

Wesołe poniedziałki będą się ukazywały tylko do końca tego roku.
Ale potem pewnie i tak Wam w poście co jakiś czas jakiś dowcip napiszę.
No i zapraszam między innym na blog Ani i Małgosi,
one też u siebie często jakimiś dowcipami Was uraczą :)

6 komentarzy:

  1. Oj, milej sie robi w poniedziałek po takiej dawce humoru:)
    Dzięki serdeczne:) Pozdrawiam (juź) wesoło

    OdpowiedzUsuń
  2. Superowy początek tygodnia :) Hahaha :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasami trzeba sobie z rana humor poprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wesolutko, a jutro następna porcja :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje wszystkim za komentarze.
Każde Wasze miłe słowo sprawia mi ogromną radość
i daje siłę i chęć do dalszego tworzenia :)